16/05/2026
Dary sadu w jadłospisie galicyjskiej gospodyni
Owoce na terenie zaboru austriackiego w XIX i na początku XX wieku stanowiły istotny element codziennego wyżywienia. Na obszarze dzisiejszego województwa podkarpackiego, obejmującego dawne tereny Galicji, owoce były nie tylko dodatkiem do potraw, ale często pełniły funkcję ważnego składnika diety, szczególnie w okresach letnich i jesiennych. Ich znaczenie wynikało zarówno z dostępności, jak i możliwości przetwarzania oraz przechowywania na zimę.
W gospodarstwach chłopskich dominowały owoce łatwe w uprawie i dobrze przystosowane do lokalnych warunków klimatycznych. Najczęściej spotykano jabłonie, śliwy, grusze oraz wiśnie, a także krzewy porzeczek, agrestu i malin. W wielu wsiach drzewa owocowe rosły przy domach, na miedzach lub w przydomowych sadach, które choć niewielkie, stanowiły ważne źródło pożywienia. Owoce dzikie, takie jak jeżyny, poziomki czy borówki, zbierano w lasach i na łąkach, co było szczególnie istotne dla uboższych rodzin.
W kuchni codziennej owoce wykorzystywano na wiele sposobów. Spożywano je na surowo, szczególnie w sezonie, ale znacznie częściej przetwarzano, aby przedłużyć ich trwałość. Jedną z najpopularniejszych form były powidła, zwłaszcza śliwkowe, przygotowywane poprzez długotrwałe smażenie owoców bez dodatku cukru lub z jego niewielką ilością. Powidła stanowiły ważny dodatek do chleba, kasz czy klusek i były jednym z podstawowych przetworów przechowywanych na zimę.
Innym sposobem wykorzystania owoców było suszenie. Jabłka, gruszki i śliwki krojono na kawałki i suszono na słońcu lub w piecach chlebowych. Suszone owoce wykorzystywano później do przygotowywania kompotów, które były popularnym napojem, zwłaszcza w okresie zimowym oraz podczas świąt. Owoce stanowiły również ważny składnik wielu potraw mącznych. Dodawano je do pierogów, knedli czy placków, tworząc dania słodkie, ale jednocześnie sycące. W regionie znane były pierogi z jagodami, śliwkami czy jabłkami, a także knedle ze śliwkami węgierkami, które do dziś są charakterystyczne dla kuchni południowo-wschodniej Polski.
W wielu domach przygotowywano także zupy owocowe, które podawano z kluskami lub ziemniakami. Jadano także pamuły czyli tradycyjne zupy owocowe charakterystyczne dla dawnej kuchni wiejskiej, szczególnie na terenach Podkarpacia i Małopolski.
O tych ciekawych historiach związanych z podkarpackim „owocowym” menu w cotygodniowej audycji „Kulinarne pogaduchy” w Polskim Radio Rzeszów rozmawiają jej autorzy: Krzysztof Zieliński, znawca historii nie tylko regionalnych kulinariów i redaktor Ewa Niedziałek-Szeliga.
Przepis na pamułę glinicką z Glinika Zaborowskiego (gmina Strzyżów)
Składniki: suszone owoce śliwki, jabłka i gruszki, śmietana, mąka, cukier do smaku.
Wykonanie: Owoce namoczyć wieczorem, aby zmiękły. Następnego dnia ugotować, rozetrzeć, a następnie przetrzeć przez durszlak i dodać do smaku cukier. Na koniec, w celu zagęszczenia zupy, podbić mąką i słodką śmietaną.
Przepis na współczesną, zmodyfikowaną i ubogaconą „pamułę ze Strzyżowa”:
Składniki: 45 dag śliwek (bez pestek), 2 łyżki owoców aronii, 3 łyżki syropu z agawy, 0,5 łyżeczki cynamonu, 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej, 0,5 litra wody, szczypta soli.
Wykonanie: Wodę gotujemy, dodajemy śliwki i aronię i pod przykryciem doprowadzamy do wrzenia. Dodajemy cynamon, szczyptę soli i gotujemy na wolnym ogniu, aż owoce się rozgotują. Mąkę ziemniaczaną mieszamy z 3 łyżkami zimnej wody i wlewamy do gotujących się owoców. Energicznie mieszając, jeszcze raz gotujemy zupę. Zdejmujemy z ognia i słodzimy syropem z agawy. Zupę miksujemy na gładki krem. Podajemy ją przestudzoną do temperatury pokojowej z łyżką śmietany, opcjonalnie z ciasteczkami migdałowymi.
Kulinarne pogaduchy • Owoce w XIX i na początku XX wieku na terenie Galicji stanowiły ważny element codziennej diety. W dawnych gospodarstwach Podkarpacia odgrywały rolę nie tylko dodatku do potraw, ale także podstawowego składnika żywienia i sposobu na przetrwanie zimy.