17/06/2026
Gdybym pokazała Wam tylko gotowe komody, większość z Was pewnie założyłaby, że ich autorki mają za sobą już wiele wykonanych projektów.
Tymczasem Magda i Ilona przyjechały na warsztaty bez doświadczenia w odnawianiu mebli.
To były ich pierwsze tak rozbudowane realizacje.
I właśnie dlatego jestem pod ogromnym wrażeniem tego, co powstało przez te trzy dni.
Bardzo często powtarzam, że łatwiej od początku nauczyć się dobrych technik niż później oduczać tych, które utrwaliły się podczas samodzielnych eksperymentów.
Ilona zanim chwyciła za pędzel, postanowiła najpierw nauczyć się podstaw. Przyjechała bez doświadczenia, ale pełna energii i z ogromną ciekawością. A że artystyczną duszę ma od dawna, było to widać niemal od pierwszych godzin pracy.
Jej komoda z czaplą z najnowszej kolekcji z każdą kolejną warstwą nabierała charakteru. Struktury (farby , 3DDust , Pasta di Ferro ), trójwymiarowe detale i pięknie wykończony blat (bejca i olej , sprzęt ) sprawiły, że mebel wygląda jak projekt przygotowany przez osobę, która robi to od lat.
A potem była komoda Magdy.
Pełna spokoju, natury i letniego klimatu. Taka, którą można sobie wyobrazić w domu otoczonym ogrodem, z otwartymi oknami i widokiem na łąkę. Delikatne roślinne motywy, efekt rattanu i subtelna kolorystyka stworzyły mebel, który nie krzyczy. On po prostu przyciąga wzrok.
Przez trzy dni obie pracowały naprawdę intensywnie.
I właśnie wtedy pojawia się największe zaskoczenie.
Bo większość osób przyjeżdża przekonana, że największym wyzwaniem będzie nauczenie się technik.
A później okazuje się, że największym odkryciem jest uwierzenie, że naprawdę potrafią stworzyć coś takiego własnymi rękami.
Dlatego jestem ciekawa...
Która komoda bardziej trafia w Wasz gust?
🕊️ Czapla Ilony🌿 Łąka Magdy
A jeśli Ty też chcesz przeżyć podobną przygodę i stworzyć mebel dopasowany do własnego wnętrza, napisz w komentarzu WARSZTATY.
Wyślę Ci na priv szczegóły i aktualną ofertę. Na warsztaty w 202