14/01/2024
Tak sobie myślałam niedawno o tym, że moje artystyczne zmagania przeszły już przez tyle faz i etapów, że ciężko to ogarnąć - malowanie, rysowanie, szycie, szydełkowanie, haftowanie, pewnie nadal to nie wszystko. Chyba nadal nie mam swojego wyrobionego stylu i jednej ścieżki. Chociaż mnie ciężko jest robić tylko jedną rzecz, zwłaszcza kiedy wiem, że w wielu jestem całkiem dobra. Może jestem trochę jak ten Van Gogh (on też na tym noworocznym rysunku), że nie mogę znaleźć swojego miejsca.
No cóż… zostaje mi dalej działać i się rozwijać w tym, co robię 💪🏼