Mokoshe.Poland

  • Home
  • Mokoshe.Poland

Mokoshe.Poland Ceramika Artystyczna
To ja Agnieszka. Bujam w obłokach. Chowam się w trawie.

Atención ! Atención! Jedziemy na Nikiszowiec!  Późno informuję ale to przecież już norma,na pewno zdaźyliście się przyzw...
27/07/2025

Atención ! Atención!
Jedziemy na Nikiszowiec!
Późno informuję ale to przecież już norma,na pewno zdaźyliście się przyzwyczaić.
Pogoda jak na razie zapowiada się deszczowa... Prowadzę w tym temacie negocjację z moimi Aniołami ,mają szepnąć gdzie trzeba byśmy przeszli przez to suchą stopą. Tak czy siak, będzie dobrze bo to Nikiszowiec, w słońcu pięknie, a gdy kapie z nieba to romantycznie. Wpadajcie, przecież nie będziecie się opalać w deszczu, ani siedzieć w chałupie gdy piękna pogoda.
My czekamy Agnieszka i Krzyś.

Nie wiem jak zacząć... Rzadko się zdarza, że brakuje mi słów... Cały poniedziałek starałam się opisać jak najlepiej, jak...
10/12/2024

Nie wiem jak zacząć... Rzadko się zdarza, że brakuje mi słów... Cały poniedziałek starałam się opisać jak najlepiej, jak najdokładniej to, co czuję, to, co dla mnie zrobiliście. Czuję tyle emocji naraz, że ciężko ubrać to wszystko w sensowne zdania. Radość, szczęście, wdzięczność, wzruszenie, totalnie emocjonalny koktajl. To niezwykle czuć tyle emocji naraz. Bardzo mi zależy byście zrozumieli jakie to dla mnie ważne. Chcę, by te słowa trafiły do Waszego serca, jak Wy trafiliście do mojego, a zrobiliście to bezbłędnie w jego sam środeczek. Nie wiem jak Wam się za to odwdzięczę, dodaliście mi skrzydeł, jak ja dodaję je swoim aniołkom.
Odwiedziliście się nas tak tłumnie.. w najskrytszych pragnieniach, nie wymarzyłabym sobie takiego scenariusza. Jestem oszołomiona i zawstydzona. To był weekend cudów lub magia świąt, z pewnością coś mistycznego i niesamowitego.
Dziękuję Wam... Dziękuję, wprost z trafionego szczęściem serducha.
Dziękuję
za to, że jesteście,
za to, że dla Was spotkania z Nami to już tradycja,
za to, że na jarmark przyjeżdżacie tylko dla nas .... (To mi się w głowie nie mieści),
za to, że śpiewacie z nami kolędy,
za to, że możemy się przytulać,
za to, że zawsze macie dla nas dobre słowo i że chcecie w ogóle je nam mówić.
Dziękuję Wam za te uśmiechy,
Dziękuję za pokazywanie mi zdjęć, na których widać, gdzie teraz mieszkają nasze Aniołki i inne lepianki,
Dziękuję za Wasze kolekcje Naszych Aniołków, powtórzę, bo to nie-by-wa-łe (!) KOLEKCJE.
Wzruszam się ogromnie i nie powiem, łza się w oku kręci, ale to ze szczęścia.
Może to wszystko zbyt ckliwe i wylewne ale tak to czuję.
Chciałam to napisać, żebyście wiedzieli, jakie to dla mnie ważne... i że nie jest mi to obojętne, że bardzo cieszą mnie Wasze twarza, że kocham te spotkania, że mówię o Was swojej rodzinie, że nie traktuje Was jak klientów.
Dziękuję Wam ogromnie.
Będę pielęgnować te wspomnienia, bo są po prostu przepiękne.

Dziękuję Wam jeszcze raz Agnieszka.

Dzyń, dzyń, dzyń, dzwonią dzwonki sań.  Elfy do ucha nam szeptają, że od piątku do niedzieli na nas czekają!Co oznacza ż...
05/12/2024

Dzyń, dzyń, dzyń, dzwonią dzwonki sań.
Elfy do ucha nam szeptają, że od piątku do niedzieli na nas czekają!
Co oznacza że ....na najlepszy jarmark wybieramy się.
Jakże serce się raduje, nawet noga podskakuję.
Sanie zapakowane po same chmury, ze świąteczną radością poniosą nas pod kamienic mury.
Jedziemy do Was z nuta świąteczną i ceramiczną ofertą bajeczną.
Od piątku do niedzieli w północnobiegunowym outficie, będziemy z Wami bawić się znakomicie.
Magia Nikisza i świąteczny czas, cudownie do życia nastroją Was.
Zabierajcie wełniane czapki, gorącą czekoladę i siebie, spędzicie z nami weekend w nikiszowskim niebie.
Widzicie juz błysk świątecznych światełek?
Zapraszamy do Agnieszki i Krzysia wyjątkowych jasełek.
Nie możemy się doczekać Was i tej niezwykłej atmosfery
Rozgrzejemy Was kolędą jak kaloryfery.


Los bywa zaskakująco, cudownie, przewrotny. Czasem się do mnie uśmiechnie, choć nie powiem, często dość szczerbato. Kilk...
13/08/2024

Los bywa zaskakująco, cudownie, przewrotny. Czasem się do mnie uśmiechnie, choć nie powiem, często dość szczerbato.
Kilka lat temu rzucił mnie na głęboką wodę, nie wiem czy chciał bym nauczyła się pływać ...czy może sprawdzić jak z gracją tonę. Wyszło jak wyszło.
Ceramika stała się częścią mojego życia.
Bywają wzloty i upadki, zgrzytam zębami i klnę jak ceramik, trzaskam, rozwalam. Następnego dnia znowu siadam przy stole, jak gdyby nigdy nic.Trzeba to przyznać, że ceramika nauczyła mnie cierpliwości i uświadomiła mi, że jeśli od losu dostanie się czasem cytrynę, to zawsze można zrobić z nią drinka.

Zamieszczone zdjęcia są efektem czterech spotkań ceramicznych z dorosłymi - dla mnie prace wyszły super! Niestety nie mogę zmieścić wszystkich zdjęć, bo jest limit do 10, więc musicie mi wierzyć na słowo. Jest w nich pomysł, zaangażowanie i to " coś" bliżej nienazwane. Na zajęcia przychodzą do mnie też dzieci, niejednokrotnie latami i widzę jak się zmieniają, dorastają. Czasem się zastanawiam, jaki wpływ na ich życie będzie miała ta grudka gliny, gdzie ich pokieruje. Może za kilka lat na jakieś wystawie w galerii zobaczę znane mi nazwisko ...albo usłyszę, że ktoś z nich wygrał jakiś konkurs, może nawet założą własną pracownię ceramiczną. Ależ to będzie wzrusz, karmię się tymi marzeniami, bo dlaczego by nie :) Los bywa zaskakująco cudownie przewrotny jak wspominałam, wszystko się może zdarzyć.

.Oj trzymajcie mnie Anioły przy ziemi bo fruwam!Szok i niedowierzanie, dzień następny.Powiedzieć, że było wspaniale, cud...
29/07/2024

.
Oj trzymajcie mnie Anioły przy ziemi bo fruwam!
Szok i niedowierzanie, dzień następny.
Powiedzieć, że było wspaniale, cudownie i wzruszająco, to jak nic nie powiedzieć.
Więc nie powiem.. bo napiszę.
Zmęczeni jesteśmy totalnie.
Okazuję się, że mam mięśnie o których istnieniu nie miałam pojęcia.
Ale jest też jeden, który towarzyszy mi od wczorajszego dnia i gości na mojej twarzy do dzisiaj, dzięki niemu od rana mam dobry humor, to UŚMIECH.
Nie jest on zwyczajny, wymuszony, sztuczny.
Raczej taki pełen wdzięczności, radości, wzruszenia, taki od ucha do ucha.
Taki, że jednocześnie chce się śmiać i płakać.
Może to początki choroby psychicznej, ale tym będę martwić się później.
Do rzeczy.
Dziękuję Wam, Dziękuję!
Jestem Wam wdzięczna, każdemu z osobna.
Dziękuje wszystkim nowym posiadaczom naszej ceramiki, że zechcieli ją przygarnąć.
Mam nadzieję, że zobaczymy się ponownie!
Dziękuje ogromnie stałym bywalcom naszego szalonego kramiku.
Wielce mnie wzruszacie.
A mój umysł tego nie ogarnia.
Dajecie mi dużo radości w szarej codzienności.
Nie przypuszczałam, że pozornie obcy ludzie staną się mi tak bliscy.
Znam Wasze twarze i wciąż niezmiennie cieszy mnie ich widok.
Wysyłam do was dobrą energię którą tak hojnie mnie obdarowaliście.
Niech los Wam sprzyja.
Agnieszka

Obwieszczenie! Ogłoszenie! Z serii niewiarygodne ale prawdziwe!Wiem, że rzadko się odzywam ale jak wiadomo, brak mi w ty...
27/07/2024

Obwieszczenie! Ogłoszenie!
Z serii niewiarygodne ale prawdziwe!
Wiem, że rzadko się odzywam ale jak wiadomo, brak mi w tym temacie koniecznej dyscypliny.
Dzisiaj Babcia Anna na cudownym Nikiszowcu!
Będziemy!
Więc, jak się stęskniliście jak my i potrzebujecie Anielskiego uniesienia to serdecznie zapraszamy!
Będziecie mieć okazję spotkać naszych nowych anielskich członków rodziny.
Jest ich dużo.... Więc jeśli chcecie poznać ich wszystkich, musicie zarezerwować sobie trochę czasu.
Są nowiutkie, cieplutkie i w dobrych nastrojach!
Wprost gotowe do adopcji.

Wiadomość dodatkowa :)
Jeśli przyjedziecie z hasłem na ustach :
"Od rana mam dobry humor"
Zapewniamy upust!
Przybywajcie na Cudowny Magiczny Nikiszowiec!
Do zobaczenia!
Agnieszka i Krzyś

Obwieszczenie! Ogłoszenie! Z serii niewiarygodne ale prawdziwe!Wiem, że rzadko się odzywam ale jak wiadomo, brak mi w ty...
27/07/2024

Obwieszczenie! Ogłoszenie!
Z serii niewiarygodne ale prawdziwe!
Wiem, że rzadko się odzywam ale jak wiadomo, brak mi w tym temacie koniecznie dyscypliny.
Dzisiaj Babcia Anna na cudownym Nikiszowcu!
Będziemy!
Więc, jak się stęskniliście jak my i potrzebujecie Anielskiego uniesienia to serdecznie zapraszamy!
Będziecie mieć okazję spotkać naszych nowych anielskich członków rodziny.
Jest ich dużo.... Więc jeśli chcecie poznać ich wszystkich, musicie zarezerwować sobie trochę czasu.
Są nowiutkie, cieplutkie i w dobrych nastrojach!
Wprost gotowe do adopcji.

Wiadomość dodatkowa :)
Jeśli przyjedziecie z hasłem na ustach :
"Od rana mam dobry humor"
Zapewniamy upust!
Przybywajcie na Cudowny Magiczny Nikiszowiec!
Do zobaczenia!
Agnieszka i Krzyś

Nikiszowiec nadchodzę!Już jutro  30.07.2023 - to niedziela!Na czerwonych cegłach Nikiszowskiego teatru,  w sztuce „Jarma...
29/07/2023

Nikiszowiec nadchodzę!
Już jutro 30.07.2023 - to niedziela!
Na czerwonych cegłach Nikiszowskiego teatru, w sztuce „Jarmark u Babci Anny”, nasza wędrowna trupa Mokoshe da występ.
Obsada Wam znana - Agnieszka i Krzyś plus całe zastępy Aniołów!
Mamy stresika jak zawsze.. do tego adrenalina i radość… to przepis na emocjonalny koktajl, totalnie nieprzewidywalny, ale uderzający do głowy.
Wszystko się może zdarzyć!
To nie premiera ale trema jest, jak zawsze…
Choć nie powiem, kilka nowości jest…
Jak wypadną Aniołki ?
Czy odpowiednio ustawią się do światła?
Czy przypadkiem nie stchórzą i nie odlecą?
Czy wszystko zapięłam na ostatni guzik?
Czy niczego nie zapomniałam?
Na pewno sprawdzę dziesięć razy..
I zabiorę rzeczy totalnie niepotrzebne, na zasadzie może się przyda i lepiej nosić niż się prosić.
Cieszę się naprawdę, nareszcie zobaczę Wasze twarze, a nie tylko słowa wymieniane drogą elektroniczną.
Ostrzegam jestem wygłodniała kontaktu z człowiekiem!
Mogę Was zagadywać i chcieć się tulić… nie żartuje, ten kto mnie zna może to potwierdzić.
Nadchodzę, nogi same tańczą.

Do zobaczenia!

Ps. Jarmark Babci Anny 30.07.2023, Nikiszowiec od 10 do 20 ! NO czyste szaleństwo!

------------------

# Nikiszowiec # Katowice

Dla zainteresowanych - Żyję !Wiem, że dawno nie pisałam, ale ostatnio jestem na zwiększonych obrotach, na pełnej petardz...
10/07/2023

Dla zainteresowanych - Żyję !
Wiem, że dawno nie pisałam, ale ostatnio jestem na zwiększonych obrotach, na pełnej petardzie.
Dużo się dzieje i wszystko naraz.
Cieszę się !
Choć jestem totalnie niewyspana :)
Ale, bateryjki szczęścia naładowane, więc może… dobrnę do urlopu.
Lato póki co w większości oglądam przez okno w pracowni, choć przyznam, że wiele przez nie widać, bo wypadałoby je umyć…
Tylko kiedy?
Busz na ogrodzie też zacny, chyba w ruch pójdzie maczeta…
Ale, to też muszę zostawić na później.
Naprawdę apeluję !
Proszę mnie sklonować !
Wracając do sedna, DUŻO się dzieje.
Za mną pierwsze wakacyjne warsztaty plenerowe organizowane przez i fundacje
Zdradzę, że jeszcze tam się zobaczymy na „Domowych metamorfozach” 22 lipca.
W minioną sobotę, miałam przyjemność prowadzić zajęcia na Festiwal Seniora.
Powiem jedno było cudnie, choć małego stresika miałam.
Towarzystwo okazało się świetne, wesołe i wyluzowane.
Mam nadzieje, że jak dorosnę, to też będę taką seniorką, że ciągle będzie mi się chciało.
Następne na liście mam warsztaty ceramiczne, miesięczne dla dorosłych, zaczynam już jutro!
Nie wiem, czy trzymanie kciuków naprawdę pomaga, ale jak ktoś będzie mieć trochę wolnego czasu to może trzymajcie ja za mnie, dodatkowo sprawdzimy czy to działa.
Potem jarmark na ukochanym Niiszowcu 30 lipca.
Towar lepię bezustannie.
Poza tym Zamówienia indywidualne, trochę ich jest ale sukcesywnie skreślam kolejne nazwisko z listy.
Także rozumiecie, dużo w małym czasie, stąd moja nieobecność.
Poprawię się obiecuję .
Ściskam i całuje Agnieszka

ps. Zdjęcia tym razem od profesjonalisty @ Basia Sielańczyk Fotografia

Mam sprawę… niecierpiącą zwłoki!Problem jest duży, choć istota maleńka.Życie czasem płata figle, sami wiecie.Czasem nasz...
16/06/2023

Mam sprawę… niecierpiącą zwłoki!
Problem jest duży, choć istota maleńka.
Życie czasem płata figle, sami wiecie.
Czasem nasze plany, marzenia obracają się w pył.
Nagle…
Bez zapowiedzi ..
bez OSTRZEŻENIA.
Jeśli mamy siłę, to podnosimy się, otrzepujemy z kurzu i idziemy dalej.
Ale czasem, przeszkoda przed nami jest zbyt wielka i już wiemy że sami jej nie przeskoczymy, mur zbyt wysoki , zbyt gruby… i głową się go nie przebije…
Wtedy potrzebna jest nam POMOC.
Tej pomocy potrzebuje Martusia, mała słodka dwuletnia kruszynka.
Musi pokonać Himalaje, już na początku swojej życiowej drogi.
Potrzebuje NAS, WAS !
Wierzę w ludzi, wiem że iskra starczy, by wzniecić ogień.
Wiem, że takich historii jest miliony…
Wiem.
Ale właśnie dlatego nie możemy przejść koło niej obojętnie.
Już jutro, czyli w sobotę 17 czerwca w Sosnowcu na Stadionie Ludowym odbędzie się mecz charytatywny.
Wraz z i serdecznie Was na niego zapraszamy.
Cały dochód z cegiełek i Wasze datki popłyną do Martusi.
Wierzę, że się zobaczymy!
Będę w nietypowej odsłonie, bo przy mikrofonie, więc trzymajcie kciuki coby siary nie było😊
Liczę na Was!
I wierzę, że tłumnie przybędziecie.
Wasza Agnieszka

-----------------------

Oto ja i moja siostra.Musicie mi wierzyć na słowo.Troszkę się zmieniłam, bo przecież nie chodzę teraz w „ usienkach” i „...
01/06/2023

Oto ja i moja siostra.
Musicie mi wierzyć na słowo.
Troszkę się zmieniłam, bo przecież nie chodzę teraz w „ usienkach” i „pokolankach”.
Teraz moim dress code'm ..są dresy, ale wtedy nie było to dopuszczalne, bo przecież jestem dziewczynką, a nie chłopczykiem.
Kosztowności i diamencików mamy też już nie zakopuje w piaskownicy, choć dalej twierdzę, że tam są najbezpieczniejsze.
Urosłam też troszkę wzdłuż i wszerz, to wszerz trochę martwi, ale ja się słucham mamy, a ona mówi że trzeba dużo jeść by być silnym .. ciężko dyskutować z takimi argumentami.
Jestem też trochę mądrzejsza.
Już wiem, że jak się zje pestkę z jabłka, to mi drzewo w brzuchu nie wyrośnie.
Wiem, że na końcu tęczy nie ma garnca złota, choć ta informacją mną wstrząsnęła.
Wiem, że prawdziwe kobiety nie wyglądają jak lalka Barbie.
Wiem, że za przytulasa i całusy ciężko coś kupić…
Czasem tęsknię za ta istotką ze zdjęcia, dlatego od czasu do czasu , spuszczam ze smyczy Guniaczka ( tak mówiła do mnie moja babcia).
Ubieramy wtedy brokatowe buciki na obcasie, niepraktyczne ale jak się cudnie mienią.
Pozwalam sobie na różne głupoty i przymykam na to oko.
Chodzimy razem na huśtawki i zjeżdżalnie, bo lubimy wiatr we włosach i bujanie w obłokach.
Dzisiaj kupimy sobie duuuuużeee lody i nie będziemy liczyć kalorii, bo ich przecież nie widać, co oznacza że nie istnieją, wiadomix.
Musimy tylko uważać, by mam mózg nie zamarzł, bo podobno to się zdarza, podobno..
Po za tym jak się je dużo cukru, to człowiek staje się słodszy, a to się przydaje w czasem gorzkim życiu.
❤️

-------------------------------------

Address


Website

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Mokoshe.Poland posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

  • Want your business to be the top-listed Interior Service?

Share