10/12/2025
Przychodzę dziś do Was z kulinarną propozycją na stół wigilijny -choć, szczerze mówiąc, sprawdzi się równie dobrze, gdy Wigilia akurat ma wolne.
W naszej tradycji karp jest królem wieczoru… ale coraz więcej osób oddaje mu hołd głównie przez wspomnienia, bo w praktyce -ości, mulisty posmak i „to nie to” sprawiają, że ląduje na dworskim wypowiedzeniu.
Ja karpia kocham, ale tylko w tę jedną, magiczną noc.
W ciągu roku królują pstrągi i łososie, ale bądźmy szczerzy -te to już niemal jak domownicy, pojawiają się na stole częściej niż niektórzy krewni😉🤭
Dlatego proponuję coś innego. Coś, co ma klasę, soczystość i prawie zero ości. Oto sum -ryba, która może nie ma korony, ale spokojnie mogłaby ją przymierzyć.
Jak go przygotować?
Sposobów jest mnóstwo, ale ja dziś prezentuję wersję, która wyszła naprawdę zacnie: sum smażony na maśle z czosnkiem i rozmarynem -aromat taki, że Mikołaj mógłby zapukać wcześniej
Instrukcja obsługi suma:
1.Filet bez skóry posól, popieprz i skrop cytryną. Daj mu chwilę, niech nabierze wigoru.
2.Na patelnię wlej odrobinę oleju oraz kopiastą łyżkę masła. Dorzuć pokrojony w plasterki czosnek i porwany rozmaryn.
3.Duś wszystko delikatnie, ale uważaj: przypalony czosnek to gorzka zemsta na kucharzu.
4.Wyłów czosnek z patelni.
5.Rybę obtocz w mieszance mąki i bułki tartej (1:1) i smaż na złoto w tym aromatycznym maśle. Nie spiesz się -sum lubi, gdy traktuje się go z uczuciem i skupieniem.
Efekt? Krucha, soczysta ryba, która może spokojnie konkurować z karpiem, a nawet podkraść mu tron.
Smacznego! 🎄🐟✨