25/11/2024
Cześć i czołem!
Dla wtajemniczonych (którym dałam zapomnieć o sobie) i dla nowych ludków w tym moim filcowym zakamarku internetu jestem winna kilka słów o sobie.
Moja specjalność? Kolory i wełna. Kolory intensywne (chociaż spokojnie, pastele też w ofercie są), a wełna czesankowa. I tu nie ma zmiłuj, bo to najlepsza wełna merino, jaką dotykał świat.
Co ja z tej wełny robię? Filcuję ją w kulki, które następnie wykorzystuję sama do kreatywnych prac lub wysyłam dalej w świat. To drugie dzieje się zdecydowanie częściej.
I tu w tym łańcuszku pojawiacie się Wy - rękodzielniczki robiące z kulek biżuterię, makramy, makatki czy łapacze snów. Albo karuzelki dziecięce. Albo zabawki dla kotów. Albo akcesoria Montessori. Zastosowań takie kulki mają całkiem sporo, wbrew pozorom. A ja tylko łapię kolejne Wasze pomysły i inspiruję się na maksa, a moje wełniane serduszko skacze z radości, jak gdzieś te moje kulki u Was wypatrzę.
To tyle - lecę w ten tydzień, zadań moc, dzięki kolorom jakoś da się ten czas przeżyć!