22/09/2026
Lubię takie miejsca, które nie próbują na siłę zrobić wielkiego „wow” i nie ma w nich tłumów. Można tu po prostu pochodzić, popatrzeć i co chwilę natknąć się na coś, czego człowiek się nie spodziewał.
Do Ząbkowic Śląskich przyciąga oczywiście Krzywa Wieża. I faktycznie, kiedy stoi się pod nią, od razu widać, że coś tu jest nie tak. 😉 Na żywo robi dużo większe wrażenie niż na zdjęciach. 139 schodów później jest całkiem niezły widok na Ząbkowice i okolicę.
A na dole czeka Frankenstein. I tutaj Ząbkowice robią się trochę bardziej tajemnicze i mroczne.
Dawniej miasto nazywało się Frankenstein, a w jego historii naprawdę wydarzyła się historia, która brzmi jak scenariusz filmu. Epidemia, oskarżenia, ośmiu grabarzy i proces o trucicielstwo😎.
Dzisiaj można wejść do Muzeum Frankensteina i Laboratorium Frankensteina, żeby poznać tę historię bliżej.
Na koniec zostają ruiny Zamku, które zawsze przyciągają wzrok, gdy mkniemy ruchliwą trasą ku Ziemi Kłodzkiej... i znowu nie udało mi się ich zwiedzić, a próbowałam już kilka razy. Klątwa jak nic 😁.
Najbardziej w Ząbkowicach lubię jednak to, że wszystko jest tu blisko siebie. Wieża, zamek, uliczki, muzeum. Nie trzeba robić wielkiej wyprawy, żeby przez kilka godzin spokojnie pochodzić i trochę przenieść się w przeszłość.
I chyba właśnie takie wycieczki lubię najbardziej. Trochę chodzenia, trochę historii, widok z wieży i kawa w międzyczasie. A przy okazji okazuje się, że całkiem niepozorne Ząbkowice mają naprawdę ciekawą historię.
Psst. Ząbkowice to kolejne miejsce, w którym można korzystać z Karty Rabatowej LOT-u „Dolny Śląsk Poza Utartym Szlakiem” Dolny Śląsk poza szlakiem. Warto!
[reklama]
Projekt dofinansowano ze środków budżetu Samorządu Województwa Dolnośląskiego.