21/06/2026
Hej !
Dłuższą chwilę mnie nie było (ponad 2 m-ce)... A to za sprawą licznych zmian życiowych; od pracy, przez przeprowadzki i remonty... dużo by pisać i gadać 🥱
Ale oto wracam i przedstawiam rysunek nietypowy jak dla mnie. Z reguły tworzę portrety, a tutaj cyk i prawie cała sylwetka (nie chwaląc się, na szczęście wcześniej przygotowałem sobie co nieco zaplecza na takie ewentualności😎).
Żeby nie było łatwo tylko w aspekcie technicznym, to poziom wyzwania jeszcze podniesiony przez oczekiwania. Praca bowiem zlecona w rodzinie i dla rodziny. Bo jak to w rodzinie bywa - spotykasz tam największych fanów i największych krytyków (oczywiście konstruktywnych😜) jednocześnie. Ot taki paradoks.
Dzięki Beata Stawnicka za dostarczanie wyzwań 😍
Odnośnie do samej pracy. Chciałem uzyskać efekt bardziej luźnej kreski, nostalgiczny, bez odzwierciedlania wszystkich szczegółów (odtworzone zdjęcie sprzed około 40 lat).
Technicznie: ołóweczki Faber-Castell, papier testowałem nowy, gładki, ale nieco bardziej chłodny od Sakura (Manga Paper).
co sądzicie?