26/10/2026
📖 Recenzja | „Byłaś tylko planem” – Katarzyna Lewandowicz
Każda historia ma swój zapach. Ja próbuję go odnaleźć i zamknąć w kadrze. Łączę książki, świece i emocje, tworząc miejsce, w którym literatura pachnie. 🖤
Czasami trafiamy na książki, które od pierwszych stron zapowiadają się naprawdę obiecująco, ale z czasem okazuje się, że nie do końca trafiają w nasz czytelniczy gust. Tak właśnie było u mnie z „Byłaś tylko planem”.
To moje drugie spotkanie z twórczością autorki i jednak czuje , że to do końca odnajduje sie w tym stylu.
Początek tej historii bardzo mnie wciągnął i zapowiadał się obiecująco, myślałam że pochłonie mnie. Niestety, mniej więcej od połowy zaczęła nieco mi się dłużyć.
Pomimo tego dałam szanse i doczytałam do końca,bo jednak wątek miłosny fajnie się zapowiadał, a wątek nowego początku w życiu bardzo lubie.
Ostatecznie to nie moja historia.😞
Pomimo, że to nietrafiona historia dla mnie to znalazłam w niej rzeczy wartościowe, które lubię wyszukiwać w książkach . ❤️
Autorka pokazuje, jak bardzo pieniądze, ambicje i pragnienie lepszego życia potrafią wpłynąć na ludzkie decyzje. Czasami człowiek tak mocno skupia się na tym, co chce osiągnąć, że zapomina o osobach, które są obok niego na co dzień. A przecież to właśnie relacje, bliskość i obecność drugiego człowieka mogą mieć znacznie większą wartość.
W tej historii znajdziemy również problemy, z którymi mierzą się młodzi ludzie, trudne emocje oraz tajemnice, które potrafią zmienić sposób, w jaki patrzymy na innych. Nigdy nie wiemy, z czym ktoś zmaga się w ciszy, dlatego warto patrzeć na innych z większą uważnością i empatią.
W tej historii napewno nie zabrakło sekretów, skrywanych uczuć i sytuacji, w których pozory mogą być mylące. Bo czasami ludzie, których wydaje nam się, że dobrze znamy, noszą w sobie historie, o których nie powiedzieli nikomu.