04/03/2026
Motywacja nie jest tak ważna jak konsekwencja w działaniu i niezbaczanie z raz obranej ścieżki. To zdanie winno być mottem każdego kto do czegoś dąży. Prędzej czy później trafisz tam, gdzie chcesz lub na coś, co da Ci kolejny dżul siły do dalszej podróży. Dokładnie tak było u mnie i myślę, że każdy bez problemu przywoła w pamięci takie momenty w swoim życiu. W chwili, w której ją zobaczyłem, chwyciłem w dłonie i poczułem jej wagę zrozumiałem jedno - Ów "sensoryczny wehikuł czasu" ma w sobie coś z oświecenia, które kazało poznawać świat poprzez doświadczenie. Jest to przedmiot, który dobrze starzeje się w domu, jest ponadczasowy i zawsze na miejscu. Swoją elegancją i lekkością nada subtelnego wyrazu i klasy każdemu miejscu, a mnie dał mnóstwo radości i dalszej chęci do pracy. Czasem jest po prostu tak, że cieszą nas małe rzeczy, a nasze wszystkie zmysły przeżywają ekscytację z powodu tego co dzieje się dookoła nas. A skoro o zmysłach mowa, to przejdźmy do omówienia niniejszego eksponatu zatytułowanego "Pięć zmysłów".
Ta finezyjna, figuralna grupa ukazuje putta jako alegorię 5 ludzkich zmysłów. Zaprojektowana przez Joachima Kaendlera, wykonana w cenionej na świecie Królewskiej Manufakturze Porcelany w Miśni. Kompozycja oparta na XVIII-wiecznych wzorach, a ten konkretny projekt pochodzi z 1752 roku. Model rokokowy, katalogowany pod numerem 1770. Prezentowany egzemplarz jest datowany na lata 1890-1900. Spróbujmy do niego podejść wszystkim zmysłami, tak aby odszyfrować przedstawioną alegorię.
Wzrok:
To nie jest zwykła figura, to scena teatralna, która prowadzi nas od jednego aktora do drugiego. Ta porcelana zatrzymuje spojrzenia dokładnie tak samo, jak najznamienitsze dzieła w rokokowych pałacach.
Słuch:
Możemy niemal usłyszeć dziecięcy śmiech, cisza przestaje być niezręczna, a staje się momentem błogiego i przyjemnego relaksu.
Węch:
Porcelana, która pachnie historią. Opowiedzianą przez dawne ogrody, parki i ich kwiaty, które czuć w powietrzu.
Smak:
Motyw jedzenia, celebracji czasu z bliskimi oraz zwykłej, prostej i niezstąpionej radości życia. Sztuka, jak wino w dobrych rocznikach, im starsza tym lepsza.
Dotyk:
W dotyku smukła jak jedwab i technologicznie niedościgniona w perfekcyjnej gładkości. Choć trzeba podziwiać ją z szacunkiem, to od czasu do czasu trzeba wziąć ją do ręki i poczuć to o czym piszę.