Paweł Panasik Safnari

Paweł Panasik Safnari Antyki, starocie, bibeloty.

01/04/2026
Wiosna tuż za rogiem:)
30/03/2026

Wiosna tuż za rogiem:)

Jeżeli w przededniu wiosny (mimo coraz dłuższych dni) brakuje Ci energii i światła, to mam gotowe rozwiązanie. Jest to c...
13/03/2026

Jeżeli w przededniu wiosny (mimo coraz dłuższych dni) brakuje Ci energii i światła, to mam gotowe rozwiązanie. Jest to coś co pomoże wprowadzić trochę blasku i elegancji XIX wiecznych salonów. Światło, które zagości wraz z nimi rozgoni mrok i rozgrzeje wnętrze Twego domu.



Tu pojawiają się "ONI", cali w polichromii, oprószeni płatkami złota. Chłopcy narodzili się w latach 1860-1890 w rejonie Alp, prawdopodobnie w jednym z tyrolskich warsztatów lub Val Gardena. Przedstawione cherubinki z pewnością stanowiły element większej całości. Mogły oskrzydlać figurę w kaplicy, stanowić uzupełnienie bocznego ołtarza lub ozdabiać konsolę czy kominek w XIX wiecznym pałacu. Niestety ich akt urodzenia zaginął na przestrzeni lat. O okresie ich dojrzewania też niewiele wiem, więc nie będę zmyślał. Wiem natomiast, że powstały w epoce historycyzmu i zostały wyrzeźbione przez dawnych mistrzów z dbałością o każdy detal. Amorki są lekkie w formie i emanują dziecięcym urokiem typowym dla warsztatów z regionu północnych Włoch. Potwierdzeniem tego są ich pucowate i zarumienione policzki, lekko otwarte usta, figlarnie zadarty nosek oraz loczki, które kształtem przypominają skorupę ślimaka. W ten sposób wyłania się nam estetyka baroku i rokoko, nawiązująca do tradycji antycznej, która niesie głębokie przesłanie: światło prowadzi człowieka, a piękno natury i nas samych wyłania się w świetle.

Motywacja nie jest tak ważna jak konsekwencja w działaniu i niezbaczanie z raz obranej ścieżki. To zdanie winno być mott...
04/03/2026

Motywacja nie jest tak ważna jak konsekwencja w działaniu i niezbaczanie z raz obranej ścieżki. To zdanie winno być mottem każdego kto do czegoś dąży. Prędzej czy później trafisz tam, gdzie chcesz lub na coś, co da Ci kolejny dżul siły do dalszej podróży. Dokładnie tak było u mnie i myślę, że każdy bez problemu przywoła w pamięci takie momenty w swoim życiu. W chwili, w której ją zobaczyłem, chwyciłem w dłonie i poczułem jej wagę zrozumiałem jedno - Ów "sensoryczny wehikuł czasu" ma w sobie coś z oświecenia, które kazało poznawać świat poprzez doświadczenie. Jest to przedmiot, który dobrze starzeje się w domu, jest ponadczasowy i zawsze na miejscu. Swoją elegancją i lekkością nada subtelnego wyrazu i klasy każdemu miejscu, a mnie dał mnóstwo radości i dalszej chęci do pracy. Czasem jest po prostu tak, że cieszą nas małe rzeczy, a nasze wszystkie zmysły przeżywają ekscytację z powodu tego co dzieje się dookoła nas. A skoro o zmysłach mowa, to przejdźmy do omówienia niniejszego eksponatu zatytułowanego "Pięć zmysłów".
Ta finezyjna, figuralna grupa ukazuje putta jako alegorię 5 ludzkich zmysłów. Zaprojektowana przez Joachima Kaendlera, wykonana w cenionej na świecie Królewskiej Manufakturze Porcelany w Miśni. Kompozycja oparta na XVIII-wiecznych wzorach, a ten konkretny projekt pochodzi z 1752 roku. Model rokokowy, katalogowany pod numerem 1770. Prezentowany egzemplarz jest datowany na lata 1890-1900. Spróbujmy do niego podejść wszystkim zmysłami, tak aby odszyfrować przedstawioną alegorię.

Wzrok:
To nie jest zwykła figura, to scena teatralna, która prowadzi nas od jednego aktora do drugiego. Ta porcelana zatrzymuje spojrzenia dokładnie tak samo, jak najznamienitsze dzieła w rokokowych pałacach.

Słuch:
Możemy niemal usłyszeć dziecięcy śmiech, cisza przestaje być niezręczna, a staje się momentem błogiego i przyjemnego relaksu.

Węch:
Porcelana, która pachnie historią. Opowiedzianą przez dawne ogrody, parki i ich kwiaty, które czuć w powietrzu.

Smak:
Motyw jedzenia, celebracji czasu z bliskimi oraz zwykłej, prostej i niezstąpionej radości życia. Sztuka, jak wino w dobrych rocznikach, im starsza tym lepsza.

Dotyk:
W dotyku smukła jak jedwab i technologicznie niedościgniona w perfekcyjnej gładkości. Choć trzeba podziwiać ją z szacunkiem, to od czasu do czasu trzeba wziąć ją do ręki i poczuć to o czym piszę.

Czy Ty też tak masz? Siadasz do zrobienia czegoś i z grubsza masz plan jak się do tego zabrać. Przechodzisz więc do dzia...
26/02/2026

Czy Ty też tak masz? Siadasz do zrobienia czegoś i z grubsza masz plan jak się do tego zabrać. Przechodzisz więc do działania i zaczynasz czytać, analizować, zbierać fakty, wyciągać wnioski i nagle… bum. Temat niby ten sam, ale teraz patrzysz na niego zupełnie inaczej. Dokładnie tak było w moim przypadku. Chciałem napisać krótki "suchy" tekst o tym: co to jest, z czego jest i jak jest datowane. W głowie miałem już dokładny zarys tego, co chciałbym Wam przekazać. Zatrzymałem się jednak na chwilę i podjąłem próbę spojrzenia te przedmioty inaczej, tak jak ich twórca, z perspektywy okresu w jakich powstały.

Najpierw pojawiło się pytanie - jakie ptaszysko siedzi na cukiernicy? Wygląda na ibisa i pewnie nim jest, choć pewności nie mam, bo ornitologiem nie jestem. No, ale cóż ów ibis mógł symbolizować w okresie II Cesarstwa francuskiego. Okazało się, że symbolikę miał ciekawą, a rodowód jego sięga starożytnego Egiptu. W Egipcie był ucieleśnieniem boga Thota, boga mądrości, nauki i porządku kosmicznego. Dalej zatrzymałem się na lwim pysku - symbolu legitymującym władzę i ukazującym potęgę cesarstwa. Powyższe jako całość emanuje siłą, porządkiem i pieczętuje namszczenie cesarza na władcę, który (po okresie chaosu i zamętu) miał wprowadzić ład i porządek.

Sam siebie muszę pochwalić (ma się instynkt, no i trochę szczęścia;)), bo świeczniki dokupiłem oddzielnie na tzw. "nosa antykwarycznego”. Uznałem, że razem z cukiernicą/bombonierą będą tworzyć ładny zestaw. Co ciekawe, zakupiłem je od francuskiego antykwariusza, który (jak się później okazało) również jest bohaterem „Łowców Skarbów”, z tym, że francuskiej edycji. Kandelabry przedstawiają czaple stojącą na skorupie żółwia i trzymające w pazurach węża. Czapla zawsze czujna, mądra i długowieczna. Oparta na stabilnej i ugruntowanej postawie (żółw). Schwytany wąż zapowiada pokonanie zła, przywrócenie prawa i porządku, a ostatecznie zwycięstwo. Całość łączy się w jedną wielką alegorię siły, zwycięstwa i ugruntowanej władzy.

Przedmioty pochodzą z XIX/XX wieku i emanują blichtrem starej Francji. Jeśli i Ciebie urzekła ich wyjątkowość, to zapraszam do kontaktu.

Adres

Rynek Zygmunta Augusta 10
Augustów
16-300

Telefon

737148907

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Paweł Panasik Safnari umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria