04/10/2026
📢‼️ Ogłoszenie parafialne
Chciałabym poruszyć temat, którego jako artystka naprawdę nie powinnam była musieć poruszać.
Nie zezwalam na kopiowanie ani powielanie moich prac. Tym bardziej na wykonywanie ich własnoręcznych kopii, publikowanie ich jako własnych realizacji i podpisywanie płótna własnym nazwiskiem bez kontaktu ze mną, bez pytania o zgodę i bez wskazania autora oryginału.
Na zdjęciu po lewej znajdują się moje oryginalne obrazy, które były prezentowane i sprzedawane na aukcjach sztuki organizowanych przez Art in House. Są to prace, nad którymi spędziłam dziesiątki godzin, wypracowując własny język malarski, kompozycję, charakterystyczne podziały geometryczne, kolorystykę, sposób przedstawiania postaci oraz motywy, które konsekwentnie rozwijam w swojej twórczości.
Po prawej stronie znajdują się obrazy wykonane przez inną osobę, które delikatnie mówiąc trudno uznać za przypadkową „inspirację”.
To nie jest sytuacja typu: „spodobał mi się styl i namalowałam coś w podobnym klimacie”.
Mówimy o odtwarzaniu konkretnych kompozycji i rozwiązań z moich istniejących prac.
I tutaj pojawia się dla mnie najbardziej absurdalna część całej sytuacji skopiowane obrazy zostały następnie podpisane nazwiskiem osoby, która je wykonała.
Dlatego pozwolę sobie jasno powiedzieć
Inspiracja nie oznacza przerysowania czyjegoś obrazu i przedstawienia efektu jako własnej pracy.
Jeżeli czyjaś twórczość jest dla Was inspiracją w porządku. Można czerpać z kolorystyki, techniki czy ogólnej estetyki. Ale można również zachować granicę pomiędzy inspiracją a kopiowaniem konkretnego dzieła.
Jeżeli już ktoś decyduje się wykonać pracę tak bliską mojemu oryginałowi, minimum przyzwoitości stanowi kontakt z autorem i jasne wskazanie źródła inspiracji.
Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich obrazów ani na wykorzystywanie mojej twórczości w żaden sposób.
Pokazuję te zestawienia nie po to, żeby robić komuś reklamę, ale dlatego, że milczenie w takich sytuacjach oznaczałoby dla mnie zgodę na przekraczanie granic mojej pracy.
Moje obrazy nie powstają w pięć minut.
Za każdym z nich stoją godziny pracy, pomysł, szkice, decyzje kompozycyjne, doświadczenie i mój własny język artystyczny.
Szanujmy cudzą twórczość. I przede wszystkim podpisujmy się pod tym, co rzeczywiście stworzyliśmy.
Aleksandra Elizabethe Wojtysiak
Luxury Sacred Art • Sztuka z duszą