28/10/2026
CZY WIECIE ŻE...? 🤔
Higiena w kosmosie to prawdziwy... no, kosmos. Sporą częścią problemu jest brak grawitacji. W latach sześćdziesiątych astronauci biorący udział w projekcie Gemini musieli zapomnieć o kąpieli czy prysznicu i zadowolić się zwykłą mokrą gąbką z odrobiną mydła. Ze względu na ograniczone zasoby wody, musieli być oni mocno oszczędni, co często kończyło się tym, że po powrocie na Ziemię spotykali się z dość chłodnym przyjęciem ze względu na swój lekko nieświeży zapach. 🦨😣
Pierwszy kosmiczny prysznic powstał na stacji kosmicznej Skylab. Pragnący odświeżyć się astronauta wchodził do wielkiej składanej rury, szczelnie ją zamykał, po czym uruchamiał mechanizm, który za pomocą pędu powietrza tłoczył ciepłą wodę przed wąż do środka, symulując działanie grawizacji. Następnie należało się dokładnie osuszyć, aby woda i mydliny nie dostały się dp instrumentów na stacji. Cały proces zużywał niecałe trzy litry wody i trwał jakieś dwie godziny. 🚿🫧💫
Cały proces był na tyle kosztowny i kłopotliwy, że ostatecznie na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej zrezygnowano z prysznica i wrócono do gąbek z wodą i mydłem, aczkolwiek w porównaniu do czasów Gemini, obecnie astronauci nie muszą już racjonować każdej kropelki, ponieważ stacja wyposażona jest w systemy odzyskiwania wody - nawet para wodna wydychana przez załogę się nie marnuje. Do tego odpowiedni sprzęt dba o to, aby woda nie dostała się tam, gdzie nie powinna. 🧽💧
Na szczęście na Ziemi mamy grawitację i dzięki temu możemy po prostu wejść do wanny lub wskoczyć pod normalny prysznic - a jeśli jeszcze ich nie posiadacie, zawsze możecie zamówić je w naszym sklepie. 🤗🛁✨