09/01/2025
Co projektant robi po godzinach? 😉
W ostatnim czasie układa, przykleja, zalewa, szlifuje tworząc autorskie kwiatowe kompozycje ukryte w meblach i dekoracjach - tak tak z pracy twórczej uciekam do pracy twórczej 🌼
Kto jeszcze nie widział to zapraszam na mój drugi profil Majuto Resin Art . Taki mebel może zagościć również w waszym wnętrzu a mój zmysł estetyczny podpowie jak go ciekawie wkomponować.
Będzie długo, dla wytrwałych i lubiących literki 😉 Ale może tak z początkiem roku, jak ktoś jeszcze nie wie skąd to wszystko się wzięło to warto trochę przypomnieć.
Kwiatki, bratki i stokrotki układam ja - Joanna, z wykształcenia inżynier budownictwa, przez mniej więcej 12 lat przed ekranem komputera projektująca wnętrza te małe i te trochę większe we własnej firmie 3D Interior Studio Projektowania Wnętrz Prywatnie mama dwójki dzieci lubiąca podróże poza utartymi szlakami autem terenowym z namiotem na dachu 🚙⛺. Około dwóch lat temu postawiona pod ścianą kiedy to ciało powiedziało pas - amazonka. Z uporem osła, trochę na przekór rzeczywistości zaczęłam z tego co lubię, czyli kwiatów komponować swój własny świat starając się przekuć trudne momenty w coś pozytywnego.
Moje prace to przede wszystkim kolor i natura – drewno i kwiaty zamknięte w trwałej kompozycji - ulubione kwiaty, muszle, mech utrwalone na dłużej w postaci ulubionego stolika, lampy czy obrazu.
Pomysł kiełkował już wczesniej. Była potrzeba zmiany. Gdzieś przypadkiem podpatrzony filmik w którym powstawał morski stolik i spontaniczna decyzja, żeby kupić żywicę i spróbować. Oczywiście kupiona nie taka jak trzeba i katastrofa gotowa. Na szczęście to niepowodzenie nie było końcem eksperymentów i uczenia się na błędach. Potem czas na trochę się zatrzymał. Diagnoza, trochę znaków zapytania i początek długiego leczenia i jeszcze kilka decyzji wywracających utarty porządek dnia do góry nogami. Nie lubię siedzieć w miejscu i chyba te godziny spędzone na poczekalni, skumulowana energia sprawiła, że pierwsza poważna praca którą rozpoczęłam to było coś dużego. I tak z łysą głową w domowym garażu powstał on – pierwszy stolik. I to nie byle jaki - mała podpowiedź, to nie ten który trzymam na foto 😝 Jeszcze wtedy nie wiedziałam lub udawałam, że nie wiem ile rzeczy może pójść nie tak. No i szczęście nowicjusza sprawiło, że stolik wyszedł piękny. Do tej pory jestem bardzo dumna z tej pracy. Potem powstawały kolejne projekty.
Latem dzięki pomocy znajomych i najbliższego otoczenia stanęła pracownia, w której w odpowiednich warunkach mogą powstawać kolejne niepowtarzalne przedmioty w które razem z mężem wkładamy całe serducha. Praca z kwiatami, nowe pomysły, kolejne projekty z których każdy jest inny od poprzedniego relaksują i dają satysfakcję. To uczy też cierpliwości bo te przedmioty to wiele godzin układania, kilka warstw żywicy i wykończenie.
Miło jest patrzeć jak cała rodzina angażuje się w to co robimy – w pracowni mamy już zapas suszonych kwiatów z których część to zbiory dzieci z naszych spacerów, z naszego ogrodu. Zapraszam – Majuto Resin Art
Majuto Resin Art