10/03/2026
Kochani.... zbieram się do tego posta juz kilka dni, ale wraz z upływającym czasem nie jest łatwiej😐
Zastanawiałam się jak to zrobić, jakich słów użyć.... ale jak zawsze stawiam na szczerość i walę prosto z mostu, bo taka jestem i tak lubie najbardziej...
‼️Oficjalnie, Kwiaciarnia Monstery I Spółka kończy swoją działalność jeszcze w marcu.‼️
Decyzja była ciężka, a dylemat z nią związany ciągnie się już od długiego czasu.
" Monstery I Spółka " to moje małe dziecko, które stworzyłam od podstaw po swojemu.
To była moja wizja od początku do końca.
Włożyłam w to miejsce ogrom swojej pracy, czasu i poświęcenia, przez co tym bardziej ciężko zaakceptować mi fakt ze to jest rzeczywiście koniec.
W swoim życiu próbowałam wielu rzeczy, mieszkałam tu, mieszkałam tam, byłam wizażystka, sprzedawcą w rożnych branżach, pracownikiem biurowym, studiowałam, nie studiowałam.... zmiany nigdy nie były dla mnie problematyczne. Do teraz.
Jeszcze 5-6 lat temu nawet bym nie pomyślała, ze układanie kwiatów stanie się moją pasją, moją radością, ukojeniem. Znalazłam w tym siebie.
Ale wiecie jak to jest, ironia losu te sprawy.
Kiedy już znajdziesz siebie, spełniasz się, to rzeczywistość zaczyna weryfikować. Pasja to nie wszystko.
Przez dwa lata, poza swoją pracą, energią włożyłam w to miejsce też bardzo dużo pieniędzy. Tym bardziej, że kwiaty cięte to materiał z "terminem ważności". Czego nie sprzedałam szło po prostu do śmieci. Raz było lepiej, raz gorzej, wiadomo jak to w biznesie. Natomiast w ogólnym rozrachunku, jest więcej strat niż zysków i to od dłuższego czasu.
Decyzja o zamknięciu kwiaciarni to walka między sercem a rozumem, ale niestety z przykrością musze powiedzieć ze w tym momencie wygrał rozum. Tymbardziej ze w grę wchodzi tez kwestia mojego zdrowia, ale to juz mniej istotny temat.
Więc tak.... Monstery I Spółka w takiej formie jak wcześniej, działają od środy do soboty, ale z ograniczeniem kwiatów cietych.
Będziemy wyprzedawać towar, więc zapraszamy do odwiedzenia nas.
Z dobrych wiadomości.... któraś kwiaciarnia, może zyskać doświadczoną, samodzielną florystkę w swoim zespole, gdyż wracam na rynek pracy 🤣🤣
Kochani... dziękuję pięknie za te dwa lata. To był wspaniały czas, mimo trudności jeden z najlepszych w moim życiu. Pełen niesamowitych przeżyć, spotkań, relacji.
Dziękuję za każdy uśmiech, za każde miłe słowo i to 3 czy tam 4 miejsce w plebiscycie Kuriera Lubelskiego na floryste roku
(🤣🤣 mówiłam, żebyście na mnie nie głosowali bo poziom ironii losu w obecnej sytuacji pogłębia się jeszcze bardziej🤣🤣)
Dziękuję wszystkim klientom, tym stałym i bardziej okazjonalnym za to, że byliście ze mną w tej przygodzie i mam nadzieje że jeszcze się spotkamy!
A napewno, jeszcze o mnie usłyszycie!🥰🫡
Buziaki i całusy
Alicja Ulka Mazurek