15/02/2026
Są miejsca, które buduje się długo.
Nie tylko z betonu i drewna, ale z decyzji, rozmów i ciszy.
Ten dom w górach to nasz rodzinny projekt.
Wymagający. Czasem męcz . Czasem pochłaniający więcej energii niż planowaliśmy.
A jednak to właśnie tutaj mnie ciągnie.
Góry.
Las.
Górskie potoki.
Dzikość, która porządkuje myśli.
Projektuję tu przestrzeń prostą i czystą.
Bez nadmiaru. Bez hałasu.
Taką, w której naprawdę można odpocząć.
To mój azyl.
I przypomnienie, że wnętrze nie musi krzyczeć, żeby było dobre.
Ma dawać spokój.