Max gotuje z Natury

Zadzwoń Strona internetowa Kontakt: firmę

Max gotuje z Natury Od 13 lat łączę w tym miejscu pasje do przyrody oraz gotowania.
(1)

Dzikie rośliny, grzyby czy ryby oraz spacery i cudowne Góry świętokrzyskie
Zostań ze mną jeśli czujesz ten klimat i interesuje Cię dzika kuchnia okiem zawodowego kucharza 💚🌿🌱

GRZYBOWY „KAWIOR” 🍄Podpatrzyłem ten sposób na przetwarzanie grzybów u naszych wschodnich sąsiadów i od razu spodobał mi ...
19/10/2026

GRZYBOWY „KAWIOR” 🍄

Podpatrzyłem ten sposób na przetwarzanie grzybów u naszych wschodnich sąsiadów i od razu spodobał mi się pomysł. Szczególnie w kontekście niewielkich, przypadkowych zbiorów. Bo kiedy w koszyku mamy kilka podgrzybków, maślaków, dwie zielonki, mleczaja i trochę opieniek, to ile razy można robić zupę albo sos? 😅

A tu nie dość, że wychodzi coś pysznego, to jeszcze można przygotować większą porcję pasty i część wykorzystać na bieżąco.

Oryginalnie najczęściej spotykałem taki „kawior” z grzybów blaszkowych, szczególnie opieniek. I już wiem dlaczego!

Ja zrobiłem swoją wersję z mieszanki wszystkiego, co akurat miałem. Przeważały grzyby rurkowe, a jak wiemy, podgrzybki i maślaki lubią być śluzowate. W efekcie konsystencja wyszła nieco… kiślowata 😂 Smak za to pierwsza klasa! Jeśli nie przepadacie za taką teksturą, polecam zrobić kawior z samych grzybów blaszkowych.

SKŁADNIKI:
🍄 1 kg grzybów mieszanych
🧅 1 duża cebula
🥕 1 marchewka
🧄 2 ząbki czosnku
🥄 1 łyżeczka octu spirytusowego
🧂 sól i pieprz
🫒 olej roślinny

I od razu uprzedzę głosy „ło la boga, olej!” 😅 Jeśli robicie pastę do zjedzenia w ciągu kilku dni, możecie użyć masła. Sam olej nie sprawia jednak, że przetwór jest bezpieczny do przechowywania poza lodówką ale prędzej nam się to zachowa niż z masłem.

PRZYGOTOWANIE:
Grzyby, po wcześniejszym obgotowaniu gatunków, które tego wymagają, smażę na mocno rozgrzanym oleju, starając się je porządnie zrumienić. Odstawiam do wystudzenia.

Cebulę kroję w kostkę, marchew ścieram na tarce. Cebulę powoli rumienię na oleju, dodaję marchew i chwilę razem smażę.

Grzyby mielę na średnich oczkach maszynki i dodaję do warzyw. Smażę całość minimum 10 minut, mieszając i odparowując jak najwięcej wody. Na koniec dodaję sól, sporą ilość pieprzu, przeciśnięty czosnek i ocet.

Podaję na świeżym chlebie z masłem. Proste, leśne jedzenie, które smakuje obłędnie!

Ważne: jeśli chcecie zachować pastę na później, samo 15-minutowe pasteryzowanie nie gwarantuje bezpieczeństwa grzybowego przetworu przechowywanego w temperaturze pokojowej. Bez sprawdzonej metody utrwalania przechowujcie go w lodówce lub zamroźcie.

A teraz jestem ciekaw: robicie coś podobnego z grzybów, czy wszystkie zbiory lądują u Was w sosie i zupie? Dajcie znać w komentarzach! 🍄

16/10/2026

SARNIAKI W SOSIE SOJOWYM

Las o świcie, choć mroźny, to dziś był magiczny. Buszowałem w niskim, październikowym słońcu między sosnami, szukając podgrzybków, a tu nagle pokazują się piękne i młode sarniaki! ;)

Nie mam szczęścia do tych grzybów i zwykle trafiam już na stare sztuki, a bardzo lubię ich smak. Tym razem udało mi się znaleźć kilkanaście owocników i zrealizować pomysł, który od dawna chodził mi po głowie.

Kojarzycie bakłażana w sosie sojowym? Właśnie tym daniem się inspirowałem. Sarniaki dzięki swojej zwartej konsystencji i wyraźnemu smakowi idealnie nadają się do takiego przygotowania. Najlepiej znaleźć dobry sos sojowy i do dzieła!

SKŁADNIKI:

* 10–12 niedużych sarniaków
* 125 ml wody
* 75 ml sosu sojowego
* 2 łyżki brązowego cukru
* 1 ząbek czosnku
* 2 cm imbiru
* papryczka chili
* 1 łyżeczka skrobi ziemniaczanej
* szczypior i sezam do podania
* olej roślinny

PRZYGOTOWANIE:

1. W większym garnku zagotowujemy osoloną wodę. Sarniaki kroimy na połówki lub ćwiartki, wrzucamy do wrzątku i obgotowujemy przez 5 minut. Odcedzamy i odstawiamy do wystygnięcia.
2. W szklance mieszamy 125 ml wody ze skrobią, drobno posiekanym czosnkiem i imbirem, sosem sojowym, cukrem oraz połową papryczki chili.
3. Na mocno rozgrzaną patelnię z odrobiną oleju wrzucamy grzyby i smażymy, aż lekko się zarumienią.
4. Wlewamy przygotowaną glazurę i gotujemy na mocnym ogniu, aż woda odparuje, a gęsty sos dokładnie oblepi sarniaki.
5. Podajemy z sezamem, szczypiorem i resztą chili. Najlepiej w towarzystwie ryżu i kiszonek.

Z sarniaków zrobiłem też marynatę o podobnym profilu smakowym. Genialnie sprawdzają się w occie, bo zachowują zwartą konsystencję i przyjemnie chrupią.

Mam nadzieję, że jeszcze spotkam je na swojej drodze, bo w głowie mam sporo kolejnych pomysłów. Teraz jest dobry czas na te grzyby!

Zbieracie sarniaki? Przetwarzacie je w kuchni? Spotykacie je w swoich lasach?

14/10/2026

ROSÓŁ Z GĄSEK ZIELONEK w wersji outdoorowej

Dziś inspiracja kuchnią kurpiowską, czyli rosół z gąsek zielonek w mojej interpretacji.

Na 1 litr wody użyłem:

* 5–6 gąsek zielonek
* 1/2 marchewki
* 1/2 pora
* 2 cebule, w tym palonej cebuli
* 1/2 korzenia pietruszki
* kawałek selera
* małą gałązkę sosny
* kilka owoców jałowca
* sól i pieprz do smaku

Gąski wrzuciłem do wody, dodałem warzywa, paloną cebulę, sosnę i jałowiec. Doprawiłem solą i pieprzem, a następnie gotowałem na małym ogniu, aż powstał aromatyczny wywar.

Gąska zielonka to grzyb, który budzi kontrowersje. Choć jest dopuszczona do obrotu w Polsce, pojawiły się doniesienia o przypadkach rabdomiolizy, czyli uszkodzenia mięśni, wiązanych ze spożyciem tego gatunku. Warto znać tę dyskusję, zanim zdecydujemy się na jego wykorzystanie.

To moja interpretacja kurpiowskiego dania i kolejny przykład tego, jak ciekawa potrafi być regionalna kuchnia.

Znacie rosół z gąsek zielonek?

MEGAORZECHOWE CIASTKA Ostatnio w relacjach na Instagramie pokazywałem Wam, że mam piękny, opuszczony orzechowy sad w nie...
13/10/2026

MEGAORZECHOWE CIASTKA

Ostatnio w relacjach na Instagramie pokazywałem Wam, że mam piękny, opuszczony orzechowy sad w niedalekiej okolicy i korzystam z niego ile wlezie. Swoją drogą, zapraszam do mnie na Insta: https://www.instagram.com/max.gotuje.z.natury Publikuję tam sporo zakulisowych zdjęć i relacji 😉

Nazbierałem już jakieś 8 kg orzechów włoskich, no i kombinuję sobie z nimi w kuchni.

Na pierwszy ogień poszły ciastka. Chciałem upiec takie, które będą naprawdę mocno orzechowe w smaku. Znalazłem przepis na amerykańskim YouTubie i spodobał mi się przede wszystkim dlatego, że na 100 g mąki przypadało aż 150 g orzechów! Pierwsza wersja była akceptowalna, ale wymagała kilku poprawek, więc podrzucam Wam przepis na mega orzechowe ciastka w dopracowanej wersji 😉

PRZEPIS

* 150 g orzechów włoskich
* 100 g mąki pszennej typ 450
* 100 g masła
* 1 j***o
* 30 g brązowego cukru
* szczypta soli
* proszek do pieczenia i soda oczyszczona, po małej ilości na czubek łyżeczki

PRZYGOTOWANIE

Rozgrzewamy piekarnik do 180°C. Wkładamy do niego orzechy na około 15 minut, żeby się uprażyły.

W międzyczasie miksujemy masło na puszystą masę. Dodajemy cukier i sól, a następnie miksujemy dalej, aż cukier się rozpuści.

Dodajemy j***o i ponownie miksujemy.

Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy proszek do pieczenia i sodę oczyszczoną.

Uprażone orzechy ucieramy w moździerzu i dodajemy do masy. Wszystko mieszamy szpatułką do połączenia składników.

Ja formowałem swoje ciastka gałkownicą, ale wyszły za duże. Następnym razem uformowałbym w dłoniach kulki mniej więcej wielkości orzecha włoskiego.

Pieczemy przez około 18 minut w 180°C, w trybie góra-dół.

Jeśli lubicie orzechy włoskie, to te ciastka powinny Wam podejść. A to dopiero początek moich kuchennych eksperymentów, bo mam jeszcze spory zapas orzechów z tego sadu. W najbliższym czasie pojawią się więc kolejne pomysły na ich wykorzystanie 😉

12/10/2026

RAMEN Z KANI 🍜

Kania, ale level wyżej! Z kapeluszy robię chrupiące „mięso mielone”, a z nóżek aromatyczny bulion z masłem orzechowym, imbirem i chili. Do tego makaron i mamy ramen, który robi robotę!

BULION:

* 10 nóżek kani
* biała część dymki
* duży ząbek czosnku
* ok. 2 cm imbiru
* 3 konkretne łyżki masła orzechowego
* 1 łyżka sosu sojowego
* 1 łyżka oleju sezamowego
* 1 łyżka srirachy
* 500 ml wody
* szklanka napoju owsianego
* sól

Na oleju sezamowym podsmażamy pokrojone czosnek, dymkę i imbir. Dodajemy nóżki, zalewamy wodą i gotujemy pod przykryciem na małym ogniu ok. 30 minut. Wyciągamy grzyby, dodajemy masło orzechowe, sos sojowy i srirachę. Doprawiamy solą. Napój owsiany dodajemy przed podaniem.

CHRUPIĄCE KANIE:

* 10 kapeluszy kani
* olej roślinny
* 1 ząbek czosnku
* ok. 1 cm imbiru

Kapelusze rozdrabniamy w mikserze przez 2–3 sekundy. Mają powstać drobne wiórki, nie papka! Smażymy powoli na patelni z grubym dnem, aż grzyby odparują i zrobią się rumiane oraz chrupiące. Pod koniec dodajemy posiekany czosnek i imbir. Chwilę smażymy i odsączamy na ręczniku papierowym.

SKŁADANIE:
Do miski wkładamy ugotowany makaron pszenny, chrupiące kanie i posiekaną dymkę. Zalewamy przecedzonym, gorącym bulionem. Skrapiamy olejem chili i posypujemy zieloną częścią dymki.

No i jak? Kania w tej wersji wygrywa z klasycznym kotletem?

JAJECZNICA Z CZERNIDŁAKIEM KOŁPAKOWATYMJak zrobić ją poprawnie???(*Coprinus comatus* (O.F. Müll.) Pers.)Jak już nie raz ...
10/10/2026

JAJECZNICA Z CZERNIDŁAKIEM KOŁPAKOWATYM
Jak zrobić ją poprawnie???
(*Coprinus comatus* (O.F. Müll.) Pers.)

Jak już nie raz Wam pisałem, czernidlak kołpakowaty to smaczny, aczkolwiek trudny w kuchni grzyb. Jest bardzo kruchy, potrafi być wodnisty, ciężko go usmażyć tak, aby wydobyć jego smak, a dodatkowo sam smak jest turbo delikatny, przez co nie da się go wkomponować w jakieś zagmatwane przepisy.

Mało tego, to grzyb, który najlepiej zjeść jak najszybciej po powrocie z grzybobrania, gdyż momentalnie mięknie i czernieje. Uważam, że w tym przypadku jajecznica jest idealnym tłem dla tego gatunku. Tylko jak pogodzić tego trudnego grzyba z delikatną materią, jaką jest jajecznica? Zrobić obie te rzeczy osobno!

Najpierw rozgrzewam patelnię i na odrobinie bardzo gorącego masła klarowanego smażę czernidlaki. Nie wrzucam wszystkich na raz, tylko tyle, ile zmieści mi się na dnie patelni. Nie przewracam ich i nie dotykam, pozwalam im puścić wodę i się zarumienić. Kiedy są lekko rumiane, ściągam je do miseczki i solę.

Patelnię myję, ustawiam minimalny ogień, wrzucam odrobinę masła i wylewam jajka. Solę je i powolutku, jak najwolniej ścinam. Kiedy są kremowe, wrzucam czernidlaki, które dodatkowo odciskam w ręce z nadmiaru wody, która została. Dodaję kilka kawałków zimnego masła, pieprz i ściągam z ognia. Mieszam aż do rozpuszczenia masła i voilà! Jajecznica z czernidlakiem idealna!

Czasem w kuchni mniej naprawdę znaczy więcej. Szczególnie kiedy mamy do czynienia z tak delikatnym składnikiem.

09/10/2026

PAPRIKAS Z KRASNOBOROWIKA CEGLASTOPOREGO
(*Neoboletus erythropus* (Pers.))

Jak wiecie, od lat inspiruje mnie kuchnia węgierska. Jadłem tam kilka razy paprikas, choć akurat nie z grzybami. Gdzieś w internecie mignął mi przepis na to danie, ale zamiast mięsa były w nim pieczarki. Pomyślałem: „Przecież to idealny pomysł na krasnoborowika!”

Ten zwarty, twardy grzyb świetnie się tu sprawdzi.

Pojechałem więc do jodłowo-bukowych lasów i nie zawiodłem się. Znalazłem ceglaki, z których w terenie ugotowałem tę węgierską klasykę.

PRZEPIS

* 4–5 krasnoborowików ceglastoporych
* 2 cebule
* odrobina smalcu lub oleju roślinnego
* 200 g kwaśnej śmietany 18%
* słodka papryka w proszku
* sól i pieprz

Grzyby pokroiłem i obgotowałem.

Na tłuszczu podrumieniłem cebulkę. Kiedy złapała kolor, dodałem dwie łyżeczki papryki w proszku i chwilkę razem podsmażyłem.

Dodałem podgotowane grzyby i 200 ml wody. Dusiłem wszystko razem około 5 minut. Po tym czasie dodałem śmietanę, energicznie mieszając.

Zagotowałem i doprawiłem solą oraz pieprzem.

Idealnie pasuje do klusek, kasz czy pieczywa.

Świetne danie na leśne obozowanie. Potrzebujecie dosłownie kilku składników!

KRASNOBOROWIK CEGLASTOPORY MARYNOWANY Z JODŁĄ (Neoboletus erythropus (Pers.) C. Hahn)Ten przepis to eksperyment.Marynowa...
08/10/2026

KRASNOBOROWIK CEGLASTOPORY MARYNOWANY Z JODŁĄ
(Neoboletus erythropus (Pers.) C. Hahn)

Ten przepis to eksperyment.

Marynowałem już wcześniej te grzyby, ale pierwszy raz zrobiłem to z gałązkami jodły. Zdarzało mi się marynować grzyby mikoryzujące z sosną razem z gałązkami tego drzewa i efekty były całkiem ciekawe. Pomyślałem więc: czemu nie spróbować z jodłą?

Krasnoborowiki pokroiłem na kawałki i obgotowałem około 5 minut w osolonej wodzie. Następnie je przecedziłem.

Zalewa to moje standardowe 3:2:1:
300 ml wody
200 ml octu
100 g brązowego cukru
1 łyżeczka soli

Możecie użyć praktycznie każdego octu poza spirytusowym. Przy spirytusowym stosuję proporcję minimum 4:2:1.

Tym razem użyłem octu ryżowego, bo ma dość uniwersalny aromat i zależało mi na tym, żeby jodła była jak najbardziej wyczuwalna.

Marchewkę i cebulę pokroiłem na kawałki i ułożyłem w słoiku razem z grzybami oraz dwiema gałązkami jodły. Dodałem liść laurowy, ziele angielskie i gorczycę.

Całość zalałem wrzącą zalewą.

Przeczuwałem jednak, że samo zalanie gorącą zalewą może nie wystarczyć, żeby jodła oddała do marynaty wystarczająco dużo swoich olejków. Słoik zakręciłem i pasteryzowałem około 20 minut, tak żeby jodła mogła się zaparzyć w środku.

Spróbowałem po kilku dniach. Aromat lasu i żywicy był na razie delikatny, ale podejrzewam, że z czasem będzie coraz mocniejszy.

Ciekaw jestem tylko, czy po miesiącu albo dwóch grzyby nie będą zbyt gorzkie. Tego jeszcze nie wiem. Sprawdzimy za jakiś czas.

Lubię takie eksperymenty, gdzie dopiero otwarcie słoika po kilku tygodniach daje odpowiedź, czy pomysł rzeczywiście zadziałał.

A Wy marynowaliście kiedyś grzyby z igliwiem? Jeśli tak, napiszcie z jakim drzewem.

CZERNIDŁAKI KARMELIZOWANE W MIODZIE(Coprinus comatus)Choć może się Wam to wydać dziwne, ten delikatny w smaku grzyb napr...
07/10/2026

CZERNIDŁAKI KARMELIZOWANE W MIODZIE

(Coprinus comatus)

Choć może się Wam to wydać dziwne, ten delikatny w smaku grzyb naprawdę lubi prostotę.

Wystarczy kilka składników za dużo, żeby całkiem przyćmić jego smak.

Ja, kiedy znajdę czernidłaki, przyrządzam je zwykle od razu po przyjściu do domu. Czasem robię je trochę jak owoce morza, czasem smażę w cieście, a czasem karmelizuję w odrobinie miodu.

Brzmi kontrowersyjnie, wiem. Ale zaufajcie mi.

Czernidłaki delikatnie oczyszczam i przekrawam na pół.

Patelnię rozgrzewam z odrobiną oliwy i układam na niej grzyby. Ważne, żeby każdy miał kontakt z całą powierzchnią patelni.

Smażę na średnim ogniu około 3–5 minut, aż odparuje woda, a grzyby złapią kolor.

Na koniec dodaję łyżkę miodu i masła. Pozwalam im jeszcze chwilę smażyć się w tej mieszance, wyłączam ogień i obficie solę oraz pieprzę. Dopiero teraz wszystko mieszam.

Całość ma być słodko-słona i maślana.

Najlepiej smakują mi na pieczywie typu chałka albo brioche. Pamiętajcie tylko, żeby wybrać pieczywo bez aromatu wanilii czy waniliny. Tutaj zupełnie nie pasuje. Jeśli nie macie chałki ani brioche, sprawdzi się też delikatna pszenna bułka.

Czernidłaki wybieram zawsze młode i zwarte. Starsze, wyrośnięte osobniki bardzo szybko rozpadają się na patelni.

A Wy jedliście kiedyś czernidłaki w takim wydaniu? Dajcie znać w komentarzu 👇

06/10/2026

ZUPA GRZYBOWA Z LASU 🍄

Zupa z tego, co znalazłem w lesie. Do tego trochę ziemniaków, marchewka, cebula i gałązka jodły.

Do garnka wlewam 1 litr wody, dodaję 3 średnie ziemniaki i marchewkę pokrojone w kostkę oraz gałązkę jodły. Zostawiam na ogniu i w tym czasie zabieram się za grzyby.

Na maśle podsmażam je razem z cebulką, aż porządnie się zrumienią. Przerzucam wszystko do garnka i gotuję, aż warzywa będą miękkie.

Na koniec śmietana, sól i pieprz. Gałązkę jodły wyjmuję przed podaniem.

I tyle. Prosta zupa, ale po takim gotowaniu w lesie smakuje wyjątkowo dobrze.

Tym razem gotowałem w sprzęcie PRIMUS. Lubię w nim to, że jest konkretny i dobrze przemyślany. Ma być stabilnie, wygodnie i ma działać.

Jedna rzecz naprawdę mnie zaskoczyła - mimo gotowania na ogniu powierzchnia pod kuchenką ani ta obok nie nagrzewała się tak, jak się tego spodziewałem. Daje to sporo większy komfort przy gotowaniu w terenie.

Nie będzie to jednak jednorazowy test. Będę regularnie zabierał ten sprzęt ze sobą w teren i gotował na nim przy różnych okazjach. Jestem ciekawy, jak zniesie moje dość intensywne użytkowanie.

Sprzęt, którego używałem:

PRIMUS Campfire Cutting Set
https://www.primuspolska.pl/produkt/campfire-cutting-set/

PRIMUS Essential Stove Set 2.3 L
https://www.primuspolska.pl/produkt/essential-stove-set-2-3-l/

Współpraca reklamowa z Primus Polska

Adres

Urzędnicza
Kielce
25-020

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Max gotuje z Natury opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Firmę

Wyślij wiadomość do Max gotuje z Natury:

Skróty

Udostępnij