27/08/2026
Jakim zmysłem wybierasz wyposażenie? To nie wzrok! 🧠
Czy oczy mogą kłamać? W pewnym sensie tak, bo okazuje się, że to nie one podejmują ostateczną decyzję.
Taka ciekawostka naukowa i jednocześnie stały punkt wspólnych wyjazdów do sklepów z moimi klientami! Badania nad ludzkimi zmysłami jasno pokazują, że wzrok wcale nie jest nadrzędnym zmysłem, którym podejmujemy decyzje zakupowe. W rzeczywistości plasuje się on dopiero na... czwartym miejscu! Wyprzedzają go kolejno: węch, słuch i dotyk.
Węch i słuch to pierwsze filtry bezpieczeństwa i komfortu w zdrowym domu. A zmysłem podejmującym decyzję co do wyposażenia wnętrz bardzo często jest właśnie zmysł dotyku. Wręcz potrzebujemy na żywo dotknąć materiałów wykończeniowych.
Dlatego w mojej pracy, zaraz po tym, jak osoby inwestorskie zaakceptują układ funkcjonalny mieszkania czy domu, ruszamy na wspólne spacery po sklepach. Dlaczego? Bo zwyczajnie potrzebuję poznać ich gusta i sprawdzić, co im się podoba na poziomie zmysłowym.
Zachęcam ich wówczas do dotykania płytek, podłóg, tekstury ścian czy tkanin, żeby poczuć, czy ta struktura im odpowiada, czy nie. I dla każdego ten idealny materiał będzie zupełnie inny. Coś, co dla jednej osoby będzie miłe i przytulne, u drugiej może wywołać gęsią skórkę.
I to jest dla mnie na tym etapie najważniejsze. Dlaczego? Bo projektuję wnętrza dla ludzi, a nie dla siebie! 🤍
To Wy będziecie tam mieszkać i to Wy macie się tam czuć bezpiecznie i komfortowo. Dlatego te wspólne zakupy to moment, w którym dowiaduję się od osób klienckich, jakie są ich prawdziwe potrzeby i w którym kierunku wspólnie zmierzamy.
👇 A jak to jest u Was? Potraficie kupić sofę lub płytki przez internet „na oko”, czy musicie najpierw wszystkiego dotknąć i pogłaskać? Napiszcie w komentarzu! 💬