11/02/2026
Bracia Klotz Warszawa: pocz.XXw.
1. Kałamarz ze słoniem:
Cyna srebrzona
Wymiary: 27x15, wysokość max 11 cm
Sygnatura b.cia Klotz
2. Elementy z popielniczki figularnej
Cyna srebrzona
Sygnatura na.cia Klotz
3. Para świeczników
Cyna srebrzona/żeliwo?
Wysokość 26 cm
Średnica podstawy 12 cm
Nowe Bródno - piękne secesyjne platery i nowoczesne, artystyczne lampy produkowano w fabryce "Bracia Klotz" przy Nieszawskiej 2 (dawniej Myszynieckiej 20).
Firma "Bracia Klotz" powstała jeszcze przed I wojną światową i produkowała ozdobne wyroby metalowe, w tym platerowane - równie piękne jak lewobrzeżni potentaci w tej dziedzinie: Norblin, Fraget i Bracia Henneberg.
Na aukcjach antykwarycznych najwięcej jest wyrobów tego okresu. Nie wiadomo, kiedy dokładnie i gdzie właściwie firma rozpoczęła działalność, ale w okresie międzywojennym mieściła się w istniejącym do dziś budynku.
W okresie międzywojennym stanowiła własność Edwarda Klotza i produkowała artykuły metalowe, w tym piękne, modernistyczne lampy; uzyskała też patent na zacisk do żarówek. Lampy były tak nowoczesne, że moglibyśmy sądzić, że to zupełnie współczesny produkt.
Po wojnie w 1951 firma, nosząca wtedy nazwę Wytwórnia Galanterii Metalowej "Bracia Klotz", została oddana pod przymusowy zarząd państwowy, a produkcję na Bródnie po jakimś czasie zlikwidowano.
Historia rodziny spisana od fb Praska Ferajna:
Na Pelcowiznie, tj. na terenach późniejszego FSO Klotzowie mieli dom czynszowy i mieszkali w nim do 1943, kiedy musieli dla bezpieczeństwa wyprowadzić się na ul. Wielką 23, władze okupacyjne żądały bowiem od nich podpisania volkslisty. Rodzina była z pochodzenia niemiecka, ale członkowie rodziny brali udział w ruchu oporu. Tadeusz Klotz ps. „Ted” i „Smutny” (mieszkający wtedy mieszkaniu nad fabryką) był żołnierzem 6/XXVI Obwodu Praga Armii Krajowej, Rejonu 1 (Bródno), 17 IX 1943 przy ul. Wysockiego brał udział w zamachu na niemieckiego sadystycznego funkcjonariusza straży kolejowej Müllera. Jego siostra Bożenna ps. „Sabina” była również w AK. Po zamachu na Kutscherę siedziała na Pawiaku jako zakładniczka. Potem, w Powstaniu była sanitariuszką w kompanii „Jeremiego” w zgrupowaniu „Chrobry II” i brała udział w zdobyciu PASTy. Właściciel firmy, Edward Klotz, jeszcze po wojnie był aktywnym członkiem rady parafialnej luterańskiego kościoła Wniebowstąpienia Pańskiego przy Puławskiej 2. Zajmował się tam sprawami technicznymi, jak nagłośnienie kościoła. Jest pochowany na cmentarzu ewangelicko-augsburskim przy Młynarskiej.