Antyki Galicja

Antyki Galicja Ponadczasowe obiekty z minionych epok. Vintage, antyki, sztuka i polski design.

Wazon „Pień”, zaprojektowany w 1960 roku przez Danutę Duszniak, należy do ciekawszych przykładów polskiego wzornictwa ce...
16/08/2026

Wazon „Pień”, zaprojektowany w 1960 roku przez Danutę Duszniak, należy do ciekawszych przykładów polskiego wzornictwa ceramicznego z okresu PRL. Powstał w czasie, kiedy w Polsce coraz większą uwagę zaczęto zwracać na projektowanie przedmiotów codziennego użytku. Ceramika miała być funkcjonalna, dostępna dla szerszego odbiorcy, ale jednocześnie odpowiadać zmieniającym się upodobaniom estetycznym.
Danuta Duszniak była jedną z ważniejszych postaci polskiego wzornictwa przemysłowego. Urodziła się w 1926 roku we Lwowie, a w 1953 roku ukończyła Wydział Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Związała się później z Instytutem Wzornictwa Przemysłowego, gdzie zajmowała się przede wszystkim ceramiką. Jej praca przypadała na okres szczególnie interesujący dla polskiego designu. Lata 50. i 60. przyniosły odejście od ciężkich, dekoracyjnych form na rzecz prostszych, bardziej nowoczesnych projektów.

Duszniak współpracowała z najważniejszymi polskimi zakładami ceramicznymi, między innymi z Ćmielowem, Chodzieżą, Wałbrzychem, Tułowicami i Zakładami Porcelany „Karolina”. Projektowała wazony, serwisy, popielniczki, bombonierki oraz inne przedmioty przeznaczone do użytku domowego i gastronomicznego. W jej projektach często pojawiały się inspiracje naturą oraz rzeźbiarskie potraktowanie formy.

Wazon „Pień” dobrze pokazuje te zainteresowania. Już sama nazwa wskazuje na źródło inspiracji. Forma przypomina fragment drzewa, a jej nieregularność sprawia, że wazon bardziej przypomina małą rzeźbę niż typowe naczynie. Jednocześnie nie był to projekt przeznaczony wyłącznie do oglądania. Powstał z myślą o produkcji przemysłowej, dlatego jego kształt musiał uwzględniać możliwości technologiczne zakładu.

Warto zwrócić uwagę również na miejsce powstania tego typu przedmiotów. Zakłady porcelany i porcelitu w Ćmielowie i Chodzieży należały do najważniejszych ośrodków polskiej produkcji ceramicznej. To właśnie współpraca fabryk z projektantami pozwoliła wprowadzać do masowej produkcji wzory, które wcześniej kojarzono przede wszystkim ze sztuką użytkową.

Po więcej ciekawostek i projektów zapraszam na Długą 45. Do zobaczenia!

Sztuka użytkowa dawnych epok kryje w sobie detale, które potrafią oczarować od pierwszego spojrzenia.W dzisiejszej odsło...
15/08/2026

Sztuka użytkowa dawnych epok kryje w sobie detale, które potrafią oczarować od pierwszego spojrzenia.

W dzisiejszej odsłonie prezentujemy wyjątkową, secesyjną herbatnicę ze szlifowanego szkła kryształowego. Tym, co wyróżnia ten egzemplarz, jest fascynujący, głęboki szlif na brzuścu, który układa się w organiczną sylwetkę pająka – motyw tak charakterystyczny dla poszukującej inspiracji w przyrodzie estetyki Art Nouveau.

Naczynie zostało osadzone w solidnej, niklowanej oprawie z funkcjonalną przykrywką i uchwytem na zawiasach. Dawniej służyło do serwowania wykwintnych słodyczy i ciasteczek w eleganckich domach, dziś może stać się koronną ozdobą Państwa kolekcji lub unikatowym akcentem w salonie.

Zapraszamy do odwiedzenia naszej galerii przy ul. Długiej w Krakowie oraz do kontaktu w celu uzyskania szczegółowych informacji o obiekcie.

Perła Lasu Wolskiego: Historia Pawilonu Okocimskiego 🌲🏛️Cofnijmy się do 1936 roku. W sercu krakowskiego Lasu Wolskiego (...
14/08/2026

Perła Lasu Wolskiego: Historia Pawilonu Okocimskiego 🌲🏛️
Cofnijmy się do 1936 roku. W sercu krakowskiego Lasu Wolskiego (al. Żubrowa 15) wyrasta obiekt, który na lata stał się symbolem elegancji i wypoczynku – Pawilon Okocimski. Architektura tamtych lat to nie tylko funkcjonalność, to przede wszystkim sposób na harmonijne wpisanie obiektu w naturalny krajobraz.

Przez dekady pawilon był tętniącym życiem centrum restauracyjno-kawiarnianym, gdzie krakowianie szukali wytchnienia od miejskiego zgiełku. Choć po latach 70. budynek zaczął popadać w ruinę, szczęśliwie odzyskał swój dawny blask dzięki renowacji w 2018 roku. Dziś, jako Centrum Edukacji Ekologicznej „Symbioza”, nadal pełni ważną funkcję, łącząc historię z nowoczesną edukacją.

W Antyki Galicja z wyjątkową uwagą śledzimy losy krakowskich zabytków. Każdy taki budynek to nie tylko cegły – to materialny świadek historii, który zasługuje na drugie życie, podobnie jak starannie wyselekcjonowane antyki, które trafią w Wasze ręce.

✨ Dlaczego warto pielęgnować historię?

Dziedzictwo architektury: Restauracja Pawilonu Okocimskiego to dowód na kunszt przedwojennych projektantów.

Ciągłość historii: Ocalenie obiektu od degradacji to sukces krakowskiej konserwacji zabytków.

Design z duszą: W naszej galerii przy ul. Długiej wierzymy, że przedmioty z historią mają unikalną energię, której nie znajdziesz w produktach masowych.

Odkryj kolekcję Antyki Galicja – zapraszamy do galerii stacjonarnej oraz na antyki-galicja.pl.

Kolekcjonowanie czy zbieractwo? Gdzie właściwie przebiega granica?Człowiek od wieków miał potrzebę zachowywania rzeczy, ...
13/08/2026

Kolekcjonowanie czy zbieractwo? Gdzie właściwie przebiega granica?
Człowiek od wieków miał potrzebę zachowywania rzeczy, które uznawał za ważne. Przedmioty związane z przeszłością trafiały do prywatnych domów, gabinetów osobliwości, pałacowych bibliotek i późniejszych muzeów. Z czasem samo gromadzenie zaczęło przybierać różne formy. Jedną z nich stało się kolekcjonowanie, które wymagało już czegoś więcej niż posiadania dużej liczby przedmiotów.

Dobrym przykładem są kolekcjonerzy antyków. Dla jednej osoby stara porcelana może być po prostu ładnym przedmiotem znalezionym na targu staroci. Dla kolekcjonera ważne będzie pochodzenie, data powstania, autor, stan zachowania, a czasem nawet historia poprzednich właścicieli. Pojedynczy przedmiot nabiera znaczenia dopiero w zestawieniu z innymi. Kolekcja zaczyna opowiadać pewną historię.

W XVIII i XIX wieku popularność zdobywały tak zwane gabinety osobliwości, w których gromadzono monety, rękopisy, broń, obrazy, fragmenty przyrody czy przedmioty przywożone z odległych części świata. Ich właściciele chcieli poznawać rzeczywistość poprzez rzeczy. Z takich prywatnych zbiorów wyrastała później część europejskich kolekcji muzealnych. W tym sensie kolekcjonowanie miało również wymiar intelektualny. Przedmiot był źródłem wiedzy, a nie wyłącznie własnością.

Zbieractwo wygląda nieco inaczej. Jego główną cechą jest potrzeba gromadzenia, często bez jasno określonego celu czy kryterium. Można zbierać stare gazety, pocztówki, butelki, monety albo meble tylko dlatego, że trudno się z nimi rozstać. Liczba przedmiotów zaczyna wtedy mieć większe znaczenie niż ich wartość historyczna czy związana z nimi opowieść.

Granica między kolekcjonowaniem a zbieractwem nie zawsze jest jednak oczywista. Ktoś może rozpocząć od kilku starych monet znalezionych w rodzinnym domu, a po kilkunastu latach posiadać ich setki. Dopiero sposób, w jaki traktuje swój zbiór, pozwala zobaczyć różnicę. Kolekcjoner zwykle szuka określonego klucza, porządkuje przedmioty, zdobywa wiedzę i świadomie wybiera kolejne eksponaty. Zbieracz częściej kieruje się samą potrzebą posiadania.

W przypadku antyków granica ta jest szczególnie ciekawa. Stary zegar, obraz czy mebel może być dla jednego człowieka ozdobą, dla drugiego inwestycją, a dla trzeciego fragmentem historii. Kolekcjonowanie zaczyna się więc tam, gdzie przedmiot przestaje być przypadkową rzeczą, a staje się częścią większej opowieści. I chyba właśnie dlatego prywatne kolekcje są tak interesujące.

Lato w cieniu Błoń: Modernistyczny basen Cracovii 🏊‍♂️☀️Wróćmy pamięcią do czasów, gdy krakowskie lato smakowało lodami ...
12/08/2026

Lato w cieniu Błoń: Modernistyczny basen Cracovii 🏊‍♂️☀️
Wróćmy pamięcią do czasów, gdy krakowskie lato smakowało lodami z budki, a upalne dni spędzało się w jednym z najpopularniejszych miejsc w mieście. Odkryty basen Cracovii przy Alei 3 Maja to ikona letniego wypoczynku okresu PRL-u.

Ten modernistyczny kompleks, którego korzenie sięgają jeszcze okresu międzywojennego, przez dekady był tętniącym życiem sercem rekreacji w sąsiedztwie Błoń i Parku Jordana. Pamiętacie te tłumy, charakterystyczny błękit niecek i szum wody w samym centrum Krakowa? Choć obiekt zakończył swoją historię w połowie lat 90. XX wieku, dzięki fotografiom (takim jak ta z 1968 r.) możemy poczuć ten niepowtarzalny klimat tamtych lat.

W Antyki Galicja fascynuje nas historia designu i architektury, która kształtowała życie naszych rodziców i dziadków. Przedmioty i miejsca z duszą to nasza specjalność – wierzymy, że historia, którą w sobie niosą, jest bezcenna.

✨ Dlaczego warto docenić modernistyczny design?

Estetyka epoki: Modernizm to czysta forma, funkcjonalizm i odwaga w projektowaniu, które do dziś inspirują kolekcjonerów.

Pamięć miejsc: Dokumentowanie historii Krakowa to nie tylko pasja, to nasz obowiązek jako konserwatorów i pasjonatów lokalnego dziedzictwa.

Design z duszą: W naszej galerii przy ul. Długiej dbamy o to, by obiekty z dawnych lat trafiały do domów, w których zyskują nowe życie.

Odkryj naszą kolekcję – zapraszamy do galerii stacjonarnej i na stronę antyki-galicja.pl.

Rynek Podgórski – między aspiracją a siermiężną codziennościąWracamy do kadrów z lat 1985–87. Obiektyw P. Krassowskiego ...
12/08/2026

Rynek Podgórski – między aspiracją a siermiężną codziennością
Wracamy do kadrów z lat 1985–87. Obiektyw P. Krassowskiego (za fotoplastykon.eu) uchwycił Rynek Podgórski w samym środku lata – w czasie, gdy zieleń miała być wytchnieniem, a miejska przestrzeń próbowała udawać coś więcej, niż pozwalała na to siermiężna rzeczywistość PRL-u.

Scenografia z „Ciechocinka” w sercu Podgórza
Spójrzcie na tę fontannę. Woda tryska w sposób, który nieodparcie kojarzy się ze specyficznym uzdrowiskowym klimatem, nieco odrealnionym od monumentalnego charakteru tej części Krakowa. Donice wypełnione kwiatami, betonowe obrzeża, które miały porządkować świat, a w tle sztandary łopoczące na wietrze – to był krakowski „kadr lata”. Usilne próby upiększania przestrzeni, walka o estetykę w czasach niedoboru, często prowadziły do rozwiązań, które dziś oceniamy z przymrużeniem oka: źle dobrana skala, dysonans kształtów, zieleń niepasująca do historycznej tkanki miasta.

Głos w dyskusji o estetyce
Patrząc na to zdjęcie, trudno uciec od refleksji: czy przez te kilkadziesiąt lat naprawdę wyrośliśmy z „prowincjonalnego” myślenia o naszym mieście? Czy Podgórze, ze swoją niezwykłą historią, nie zasługuje na coś więcej niż tylko doraźne „dekorowanie” placu?

Dzisiaj, stojąc na Rynku Podgórskim, często odnosimy wrażenie, że duch tamtego „siermiężnego upiększania” wciąż nas nie opuścił. Zbyt często wybieramy rozwiązania tymczasowe, zamiast budować przestrzeń, która dorównywałaby rangą królewskiemu miastu. Podgórze to miejsce z ogromnym potencjałem, z duszą, która wykracza poza betonowe donice i przypadkową zieleń.

Pytanie do Was: Czy Rynek Podgórski – serce tej wyjątkowej dzielnicy – jest dziś miejscem, które napawa nas dumą? Czy może wciąż tkwimy w estetycznym rozkroku, nie potrafiąc nadać temu placowi sznytu, na który zasługuje?

Niech ta fotografia będzie punktem wyjścia do dyskusji o tym, jak chcemy kształtować nasze wspólne podwórko.

Arsenał dżentelmena – czyli co skrywała kieszeń marynarkiCo sprawiało, że mężczyzna minionej epoki emanował tak niezwykł...
11/08/2026

Arsenał dżentelmena – czyli co skrywała kieszeń marynarki
Co sprawiało, że mężczyzna minionej epoki emanował tak niezwykłym spokojem i pewnością siebie? To nie tylko kroju garnituru. To przedmioty, które skrywał w kieszeniach – drobne, wykonane z najwyższą precyzją narzędzia, które pozwalały mu panować nad każdą chwilą dnia.

Do naszej kolekcji „męskich niezbędników” dołączył właśnie ostatni, brakujący element. Oto kompletny zestaw dla konesera jakości:

Srebrny ołówek do notatek: Kiedy myśl wymaga uwiecznienia, a szkic staje się początkiem wielkiego projektu, ten srebrny ołówek jest niezastąpiony. Smukły, sprawny i stworzony do kieszeni kamizelki, przypomina o czasach, w których każda zapisana myśl miała swoją wagę. To idealny prezent dla człowieka czynu i twórcy.

Okulary z królewskim rodowodem: Srebrna oprawa w etui z herbem królewskim Wielkiej Brytanii. Dla wzroku, który ceni ostrość detalu i elegancję, która nie przemija.

Piersiówka ze srebra: Dyskretna towarzyszka spotkań, która przypomina o tym, że celebrowanie życia wymaga klasy. Angielska szkoła stylu, która nigdy nie wychodzi z mody.

Scyzoryk w skórzanym etui: Dwa ostrza w srebrnej oprawie – narzędzie, które w świecie mężczyzn jest tym samym, czym dla rycerza miecz. Niezawodne, szlachetne i zawsze pod ręką.

Dlaczego to jest zestaw kompletny?
Bo łączy w sobie intelekt (ołówek), kulturę (okulary), relaks (piersiówka) i praktyczność (scyzoryk). To przedmioty, które nie służą do „bycia w posiadaniu” – one służą do bycia dżentelmenem. W świecie zdominowanym przez ekrany dotykowe i plastikowe gadżety, dotyk chłodnego srebra i zapach skóry są jak powrót do autentyczności.

To przedmioty wykonane z materiałów, które z czasem szlachetnieją, opowiadając historię Twoich własnych sukcesów i chwil wytchnienia.

Czy w Twoim otoczeniu jest mężczyzna, który potrafi docenić taką jakość? A może to Ty szukasz przedmiotu, który zostanie z Tobą na lata?

Zapraszamy do kontaktu w wiadomości prywatnej. Pomóżmy tym skarbom trafić do kieszeni osoby, która rozumie, co to znaczy styl.

Legendarne miejsca dawnego Krakowa: Miodosytnia i kawiarnia „Pasieka” 🍯☕️Przenosimy się w czasie do słonecznego, pełnego...
10/08/2026

Legendarne miejsca dawnego Krakowa: Miodosytnia i kawiarnia „Pasieka” 🍯☕️
Przenosimy się w czasie do słonecznego, pełnego nostalgii Krakowa lat 80. XX wieku. Na tym archiwalnym kadrze autorstwa S. Jabłońskiej (wyd. KAW, 1982 r.) uwieczniono kultową miodosytnię i kawiarnię „Pasieka”, która mieściła się w kamienicy przy Małym Rynku 3, tuż obok wylotu ulicy Mikołajskiej.

Dla wielu pokoleń krakowian, artystów i studentów była to prawdziwa oaza. Słynęła z doskonałych miodów pitnych, kultowych lodów oraz legendarnego, rozgrzewającego krakowskiego grzańca. W tętniącym życiem ogródku kawiarnianym spotykano się całymi godzinami, a niezapomnianą atmosferę tworzyły występujące tam lokalne kapele podwórkowe.

W Antyki Galicja wierzymy, że historia miasta to nie tylko wielka architektura, ale przede wszystkim codzienne życie, emocje i miejsca z duszą, które trwale wpisały się w pamięć zbiorową.

✨ Dlaczego warto ocalać dziedzictwo przeszłości?

Nostalgiczny klimat: Dawny Kraków i jego kultowe adresy to klucz do zrozumienia niepowtarzalnego genius loci tego miasta.

Materialne świadectwo epoki: Stare pocztówki, fotografie i przedmioty codziennego użytku z PRL-u pozwalają dotknąć historii, która bezpowrotnie minęła.

Kolekcjonerstwo z pasją: Odkrywanie unikalnych pamiątek z przeszłości to nasza misja w galerii przy ul. Długiej w Krakowie.

Odwiedź naszą stronę internetową lub wpadnij stacjonarnie do Krakowa, aby odkryć starannie wyselekcjonowane dzieła sztuki, rzemiosła i unikalne pamiątki dawnych dekad.

Krowa na tle wielkiego pieca – Nowa Huta, jakiej nie znacieCzy można wyobrazić sobie bardziej surrealistyczny obraz? Na ...
10/08/2026

Krowa na tle wielkiego pieca – Nowa Huta, jakiej nie znacie
Czy można wyobrazić sobie bardziej surrealistyczny obraz? Na pierwszym planie – sielska łąka, letnie słońce i spokojna, łaciata krowa cierpliwie skubiąca trawę. Tuż za nią – monumentalne, niemal onieśmielające wejście do Huty im. Lenina i las dymiących kominów, które jeszcze nie wiedziały, że zmienią losy tysięcy ludzi.

Zderzenie dwóch światów
To zdjęcie to najlepsza definicja „przełomu”. Początek lat 50. w Nowej Hucie to czas, w którym podmiejskie pola, sady i wiejskie zagrody dosłownie „zderzyły się” z wielką historią przemysłową. Tam, gdzie jeszcze chwilę wcześniej słychać było jedynie świerszcze i dzwonki pasącego się bydła, nagle zaczęły wyrastać stalowe konstrukcje, a w powietrzu zamiast zapachu siana poczuć można było dym.

Lato w cieniu kominów
Dla nas, patrzących na ten kadr z perspektywy czasu, jest to obraz wzruszający i pełen nostalgii. Ta krowa na łące ogrodzonej żywopłotem to ostatni akord „starego Krakowa” i jego okolic. Lato w tamtych czasach miało zupełnie inny rytm – z jednej strony był to czas żniw i pracy w polu, z drugiej – fascynacja nową technologią, która obiecywała lepszą przyszłość.

Patrząc na ten las kominów wypuszczających gęste kłęby dymu, czujemy ciężar tamtej epoki. Ale spójrzcie na tę krówkę – w swojej stoickiej obojętności wydaje się mówić, że natura, mimo wielkich planów budowniczych, wciąż trwa po swojemu.

Nowa Huta: Obietnica i wyzwanie
Ta fotografia to nie tylko zabytek – to lekcja historii o tym, jak szybko zmienia się świat. Dzisiaj Nowa Huta to miejsce pełne zieleni, modernistycznej architektury i wspomnień, które wciąż kształtują naszą tożsamość. Tamto zdjęcie jest przypomnieniem, że pod betonem i stalą Nowej Huty wciąż kryje się ta sama, krakowska ziemia.

Czy znacie historie swoich rodzin, które brały udział w budowie Nowej Huty? Czy Wasi dziadkowie wspominają czasy, gdy huta była jeszcze wielką placem budowy, a wokół niej rozciągały się łąki? Podzielcie się tymi opowieściami – stwórzmy wspólnie archiwum pamięci!

Dziś przeniesiemy się do świata szkła rubinowego, którego intensywna czerwień przez wieki pozostawała oznaką prestiżu i ...
09/08/2026

Dziś przeniesiemy się do świata szkła rubinowego, którego intensywna czerwień przez wieki pozostawała oznaką prestiżu i kunsztu dawnych hutników. Jak powstawało i dlaczego było tak cenne?

Szkło rubinowe od wieków przyciągało uwagę intensywną, głęboką czerwienią. Barwa kojarzona z bogactwem i prestiżem nie była łatwa do uzyskania, dlatego wyroby z takiego szkła przez długi czas należały do dóbr luksusowych. Ich produkcja wymagała nie tylko doświadczenia hutników, ale także kosztownych surowców i precyzyjnie kontrolowanego procesu technologicznego.
Pierwsze próby uzyskania czerwonego szkła pojawiały się już w starożytności, jednak prawdziwy rozwój technologii nastąpił dopiero w XVII wieku. Przełomem okazały się doświadczenia niemieckiego alchemika i szklarza Johanna Kunckela, który opracował metodę wykorzystującą niewielkie ilości złota dodawane do masy szklanej. To właśnie drobne cząstki tego metalu odpowiadają za charakterystyczny rubinowy odcień, choć efekt pojawia się dopiero po odpowiednim wygrzewaniu szkła. Ze względu na wysoką cenę złota szkło rubinowe szybko stało się symbolem zamożności i było zamawiane przede wszystkim przez dwory oraz bogate mieszczaństwo.
W XVIII i XIX wieku czerwone szkło produkowano w renomowanych hutach Europy, między innymi w Czechach, Saksonii i na terenach dzisiejszych Niemiec. Powstawały z niego kielichy, puchary, karafki, patery, wazony oraz elementy dekoracyjne. Często zdobiono je grawerunkiem, szlifem lub złoceniami, podkreślając reprezentacyjny charakter takich przedmiotów. W wielu domach trafiały do kredensów i witryn, gdzie pełniły funkcję ozdobną oraz świadczyły o statusie właścicieli.
Z czasem opracowano również tańsze metody uzyskiwania czerwonego koloru z wykorzystaniem związków selenu i kadmu. Dzięki temu szkło o rubinowej barwie stało się bardziej dostępne, choć wyroby wykonane według tradycyjnej receptury ze złotem do dziś są wysoko cenione przez kolekcjonerów i muzea.
Obecnie zabytkowe szkło rubinowe można znaleźć zarówno w muzealnych zbiorach, jak i na rynku antykwarycznym. Największym zainteresowaniem cieszą się egzemplarze zachowane w dobrym stanie oraz wyroby pochodzące z uznanych hut. Dokładnie takie egzempla

Adres

Długa 45/2a
Kraków
31-147

Telefon

+48789276787

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Antyki Galicja umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Antyki Galicja:

Skróty

Udostępnij

Kategoria