04/09/2026
Moja historia nie zaczęła się w biurze projektowym, ale na tylnym siedzeniu starego Fiata, którym co lato przemierzaliśmy trasę do Vercelli. To tam, w sercu Piemontu, chłonęłam zapach starego drewna, włoskiego słońca i uczyłam się patrzeć na świat z wrażliwością na detal.
Moim pierwszym mentorem była ciocia Gianna. To ona z filiżanką espresso w dłoni nauczyła mnie, że design to nie katalogowe meble, ale dusza ukryta w przedmiotach. Pokazała mi, jak dostrzegać potencjał tam, gdzie inni widzą tylko chaos. Dziś te włoskie inspiracje łączę z pasją do zrównoważonego designu i poszukiwania unikalnych elementów z drugiego obiegu — w wierze, że wnętrza tworzą przestrzenie z historią, a nie gotowe szablony.
Zanim jednak pasja stała się moim głównym zajęciem, zdobyłam solidne zaplecze biznesowe i akademickie.