28/09/2026
Czasami wystarczy jedna rozmowa, żeby podjąć spontaniczną decyzję. ❤️
Jakiś czas temu jedna z nas — Monika — wyprowadziła się w góry. 🏔️
I choć to przecież nie koniec świata, od lipca nie udało nam się zobaczyć. A to naprawdę długo jak na nasz team SisArt! 🥹
Bo my po prostu bardzo się kochamy. ❤️ Brakowało nam naszych rozmów, śmiechu z kompletnych głupot, wspólnego czasu i tego, że jesteśmy wszystkie razem.
I podczas jednej z rozmów padło:
„To co… jedziemy do Moniki?”
No i pojechaliśmy! 😂❤️
W miniony piątek zapakowaliśmy się w trzy samochody i całą rodziną ruszyliśmy w góry. Bez wielkiego planu, bez długiego przygotowywania — po prostu dlatego, że chciało nam się zobaczyć z Monią ♥️
Nie mieliśmy dla siebie zbyt wiele czasu, ale wystarczyło, żeby popłakać się ze śmiechu, nadrobić zaległości, oczywiście trochę obgadać firmowe tematy 😂 i przede wszystkim po prostu pobyć razem.
Bo czasami nie potrzeba wielkiego wyjazdu. Wystarczy kilka godzin z ludźmi, za którymi naprawdę się tęskni. ❤️
I chyba właśnie za to najbardziej lubię nasze SisArt — za ludzi, relacje i to, że niezależnie od tego, gdzie nas życie rzuci, zawsze znajdziemy sposób, żeby być razem. 🫶
Monika — dobrze było Cię znowu przytulić. ❤️🏔️
A mojej niezastąpionej ekipie — Asi, Weronice i Zuzie — dziękuję, że zostałyście na miejscu i pilnowałyście naszego SisArt. ❤️
No i oczywiście Mery — która tym razem była ze mną ale trzymała rękę na pulsie cały czas 🥰
Czasami najlepsze historie zaczynają się od: „To co? Jedziemy?”