17/02/2026
Tym razem ergonomia… musiała ustąpić miejsca słońcu.
W tym niewielkim pokoju kluczowa okazała się nie tylko funkcja, ale naturalne światło w godzinach pracy. To ono wyznaczyło kierunek projektu i sposób podziału przestrzeni.
Prostokątne wnętrze zostało rozdzielone wzdłuż —
jedna ściana tworzy strefę pracy, druga strefę relaksu.
Część roboczą podkreśla tapeta wprowadzona również na sufit. Zabieg ten otula przestrzeń, dodaje jej energii i wyraźnie pokazuje charakter miejsca.
Po przeciwnej stronie pojawia się wyciszenie: beże, drewno i spokojniejsze faktury, które budują atmosferę równowagi i odpoczynku.
To projekt pokazujący, że układ funkcjonalny powinien wynikać ze stylu życia — nawet jeśli oznacza odejście od książkowych zasad.
Czasem najważniejsze jest to, skąd wpada światło i jak chcemy się w nim czuć na co dzień.
Kto wie — może stanie się to także moje własne, słoneczne gniazdko.
Jeśli zastanawiasz się, jak najlepiej wykorzystać swoją przestrzeń — nawet niewielką — zapraszam na konsultację projektową. Zrobimy metamorfozę Twojego wnętrza! Projektowanie wnętrz| pokój dzienny| gabinet| metamorfoza| architektura wnętrz|