29/10/2026
„Uwolnienie”.
Już samo słowo brzmi kusząco, prawda? Szczególnie kiedy pomyślimy o tym wszystkim, co od dawna chcielibyśmy zostawić za sobą. Tylko jakoś ciągle nam z tym nie po drodze ;)
Weźmy np. Wokulskiego z „Lalki”. Skoro za sprawą nowych ekranizacji znów zrobiło się o niej głośno (byliście już w kinie?), to chyba dobry moment, żeby przyjrzeć się tej historii z nieco innej perspektywy.
Wokulski potrafił pomnożyć majątek, przekraczać bariery społeczne i z niezwykłą determinacją dążyć do celu. Człowiek, który zdawał się umieć znaleźć sposób na niemal wszystko. A jednak nie potrafił uwolnić się od uczucia do Łęckiej.
No i jak to wytłumaczyć? Co takiego trzymało go przy tej miłości?
Myślę, że odpowiedzi warto poszukać w tym, jak Wokulski postrzegał Izabelę. Być może kochał nie tylko ją, ale również swoje wyobrażenie o niej. I o życiu, które mogłoby stać się jego udziałem, gdyby odwzajemniła jego uczucia.
Tak, tak, idealizacja potrafi skutecznie przesłaniać rzeczywistość 😉 A człowiek może stać się więźniem swoich wyobrażeń, nawet nie zauważając, jak bardzo go ograniczają.
Zresztą jest w tym pewien paradoks.
Bo nawet to, co nas ogranicza, może być dobrze znane, przewidywalne, a przez to w jakiś sposób bezpieczne. Dotyczy to zarówno relacji, jak i przekonań czy oczekiwań, które od dawna nosimy w sobie. Zmiana oznacza wejście w nieznane, a na to nie zawsze jesteśmy gotowi. Możemy więc jednocześnie pragnąć uwolnienia i obawiać się tego, co przyniesie.
Gdybyśmy jednak odłożyli na chwilę te obawy i zastanowili, co moglibyśmy zyskać, gdyby udało nam się wreszcie coś odpuścić?
Bardzo podoba mi się zawarta w grafice Gabrieli „Uwolnienie” myśl o robieniu miejsca na coś nowego. Bo kiedy tak kurczowo trzymamy się tego, co znamy, łatwo przeoczyć inne możliwości. A przecież świat nie kończy się na tym, czego nie udało nam się zatrzymać czy osiągnąć.
A skoro „Lalka” znów jest na ekranach…Serial czy film?