16/08/2026
Nie tak dawno miałam wielką przyjemność pracować nad projektem domu jednorodzinnego w pobliskiej miejscowości. Pracę projektową rozpoczęłam jak zazwyczaj od określenia stylu / kierunku w jakim będziemy się poruszać. Ułatwiają to inspiracje przygotowane przez klienta, bo wówczas wiadomo, co będzie spełniało jego oczekiwania i dawało mu radość życia w nowym miejscu. Synonimem tej radości w prezentowanym projekcie wydało mi się boho. O ile samo tło, czyli stałe elementy wnętrza, stałe meble, wykończenie ścian, mieszczą się w granicach minimalistycznych z elementami deko, to dodatki zupełnie przekierowują wizualny efekt końcowy. To dowodzi, że dekoracja ma duże znaczenie. Boho pozwala użytkownikowi na nieograniczoną kreację i może przynosić codzienną przyjemność stosunkowo niewielkim kosztem, bez drastycznej i fundamentalnej przebudowy. Jestem ogromną entuzjastką takiego podejścia, lekkości bytu, swobody tworzenia i indywidualizmu, który niesie ze sobą ten kierunek. Są artykuły, w których opisuje się boho jako feerię kolorów… i to prawda, ale myślę, że prym wiodą kolory ziemi i neutralne tło, cała paleta bogactwa kolorów jest ujęta w ramach folkowego wzornictwa lub egzotycznej ornamentyki.