03/04/2025
Ciąg dalszy serii o pokojach dziecięcych...
Tym razem trochę prywaty;) kolejny prezentowany pokój należy bowiem do moich własnych dzieci… I tak – projekt własnego domu był najtrudniejszym w moim życiu! Ale o tym by można książkę napisać – a nie posta:p
Chwalę się nim, ponieważ jestem z niego wyjątkowo dumna:) to, że podoba się zarówno mnie, jak i moim chłopakom - to już jest ogromny sukces! Każdy ma w nim to, czego chciał:) Panowie życzyli sobie oczywiście motywu piłkarskiego, ścianki wspinaczkowej i dwóch łóżek „piętrowych”, a ja koniecznie chciałam zmieścić wielką szafę i dwa biurka pod oknem:) Udało się zrealizować wszystko (no, może poza zjeżdżalnią z okna:p)... I mimo, że pokój nie jest duży (ok. 15m2), a zmieściliśmy w nim naprawdę sporo, to na środku jest jeszcze mnóstwo miejsca do zabawy (a nawet gry w piłkę!)...
Efekt oceńcie sami:)
Mieszkają w nim już jakiś czas i sprawdza się świetnie – nic bym w nim nie zmieniła! (może poza utrzymywanym przez lokatorów „porządkiem”:p)
Często pojawia się pytanie: na jakim etapie najlepiej zrobić projekt? „Gołych murów”, albo jeszcze wcześniej – tzw. „dziury w ziemi”… możemy wówczas swobodnie rozplanować elektrykę (a w kuchni i łazience również przyłącza wodno-kanalizacyjne) – bez konieczności jej późniejszych przeróbek (i kucia gotowych już tynków) lub dostosowywania się do rozmieszczonych przypadkowo gniazdek, włączników i jednej centralnie umieszczonej na suficie lampy…
Chłopcy w swoim pokoju mają oprócz oświetlenia głównego jeszcze 5 dodatkowych kinkietów – po jednym przy każdym łóżku i biurku oraz dodatkowy nad miejscem przeznaczonym do zabawy i czytania… Do swoich kinkietów przy łóżkach mają obok nich włączniki i włącznik do głównej lampy, dzięki czemu mogą ją zgasić po wejściu na górę i zaświecić światło przed zejściem. A ja ich kinkiety mogę dodatkowo wyłączyć przy drzwiach, gdy zasną przy zapalonych. Mamy też wystarczającą ilość gniazdek, rozmieszczonych w odpowiednich miejscach… Są to bardzo wygodne rozwiązania, które były możliwe tylko dzięki gotowemu projektowi pomieszczenia na bardzo wczesnym etapie prac budowlanych! Mogliśmy dokładnie wytyczyć na ścianach miejsca, w których miał się znaleźć odpowiedni kabel… a ze względu na dość skomplikowaną konstrukcję łóżko – biurek, która stanęła dopiero na samym końcu - musieliśmy rozmieścić je wcześniej co do centymetra:)
Sprostaliśmy temu nie lada wyzwaniu, dzięki możliwości wymierzenia i przewidzenia wszystkiego na podstawie projektu:)
Dlatego im wcześniej zaczyna się prace nad projektem – tym lepiej:) jest wtedy czas i miejsce na dokładne przemyślenie wszystkich rozwiązań i dostosowanie ich pod projekt (a nie odwrotnie!), a naszych możliwości i kreatywności nie ograniczają względy techniczne (istniejące już instalacje) lub budżetowe (wysokie koszty związane z ich przeróbkami).
Na zdjęciach poniżej:
STAN ZERO (w którym był już potrzebny projekt, żeby ruszyć dalej z pracami) => PROJEKT => REALIZACJA