23/05/2026
Chyba niektórzy w Bieszczadach już się zorientowali że zostali zrobieni w konia. Przez straszenie atakiem niedźwiedziami a wcześniej wilkami cel został osiągnięty. Liczba turystów i rezerwacji spadła. W niektórych miejscach dramatycznie. Kto stracił? Wszyscy. Między innymi właściciele kwater, sklepów, barów, wypożyczalni, producenci sera, rolnicy, plotący paciorki, przewodnicy turystyczni i twórcy sztuki. W dłuższej perspektywie stracą samorządy, które przodowały w nakręcaniu strachu. Mimo tego, że żyją z podatków. Stracą też goście, bo Bieszczady są piękne, pozwalają na regenerację ciała i ducha. Kto zyskał? Pseudomedia lokalne i krajowe na sprzedaży reklam. Politycy, którzy sprzedają strach. Media społecznościowe z właścicielami zza oceanu.
Dlatego działamy. Podejmujemy konkretne decyzje i od początku nagonki na Bieszczady i okolice próbujemy zmniejszyć straty regionu. To wymaga między innymi wsparcia ludzi, którzy ogarniają sytuację tu na miejscu. Dlatego przypominamy krótką i pouczającą historię o hakowaniu, głupocie oraz edukacji. Na jej końcu piszemy co możecie zrobić. A historia idzie tak:
1. Bieszczadzka gmina Lutowiska na swoim profilu facebook zamieściła przerrrrażającą grafikę wygenerowaną przez chatgpt. Amerykański system wrzucił na nią jakieś potworne, zhakowane niedźwiedzie z bajek albo USA. Niektórzy zwrócili uwagę na to, że to niekoniecznie odstrasza niedźwiedzie ale turystów to już tak. Osobliwy sposób informowania ale dobra 🙂
2. Grafika z gminy była tak przerrrażająca, że nie mogliśmy się powstrzymać i ją zhakowaliśmy. Wyszła równie przerrrażająca i głupia ale bardziej lajtowa. Chatpt zhakował chatgpt. Ale przy okazji lekko edukacyjna. I tak narodził się pomysł wdrożenia edukacji o niedźwiedziach. Wydrukowaliśmy kilka "oryginalnych" i kilka "zhakowanych" tablic, które można kupić u nas w browarze i wesprzeć działania edukacyjne. Więcej ich nie będzie, bo są paskudne, więc to wyjątkowa okazja 😉
Morał z tej historii jest taki: korzystanie z narzędzi AI bywa strzałem w stopę. Straszenie amerykańskimi potworami również. Słuchanie polityków, którzy chcą popłynąć na straszeniu ludzi również. Podczas gdy sprawdzone sposoby unikania konfliktów są proste:
1. Nie dokarmiajcie, zabezpieczajcie odpady. To co dla nas jest odpadem dla niedźwiedzi jest ucztą, zwłaszcza teraz - na wiosnę.
2. Nie wabcie, nie wrzucajcie sensacyjnych informacji na media społecznościowe. Dla nas to chwilowy wyrzut dopaminy i parę lajków, dla niedźwiedzi to będzie wyrok, bo to żer dla durnych polityków.
3. Zachowujcie się odpowiedzialnie:
- chodźcie wyznaczonymi szlakami
- dawajcie o sobie znać: mówcie, śpiewajcie, rozmawiajcie. Dajcie niedźwiedziowi się usłyszeć. Nie idźcie do lasu jak wieje wiatr, który myli i Was i niedźwiedzie.
- nie zostawiajcie żadnego jedzenia ani odpadków
- jak zobaczycie niedźwiedzia to nie podchodźcie. Nie fotografujcie, dajcie mu przestrzeń,
- w razie spotkania: zachowajcie spokój, nie uciekajcie, powoli się wycofajcie.
Jeśli ktoś chce wesprzeć inicjatywę zwalczania dezinformacji może zrobić trzy rzeczy:
1. Podzielić się tym postem. Wszyscy potrzebujemy spokoju i edukacji, nie paniki i sensacji.
2. Przyjechać do browaru i kupić jeden plakat a najlepiej dwa :-) To rarytas i mamy ich mało, bo względy estetyczne nie pozwalają na wydruk większej liczby. Pękłyby nam oczy.
3. W komentarzu jest list otwarty, trzeba go podpisać i rozesłać dalej.
Nie dajmy się zwariować :-)