30/03/2026
Dla mnie Górny Śląsk nie jest tylko adresem pracowni. To jest punkt wyjścia, inspiracja i kontekst, w którym myślę o formie, świetle i o tym, jak rzeczy mają „żyć” w domu.
W świecie, gdzie wszystko zaczyna wyglądać tak samo, coraz bardziej czuję, że lokalny język ma siłę. Dlatego nazwy modeli są po śląsku. Budują rozpoznawalność, ale przede wszystkim przypominają o zakorzenieniu o miejscu, z którego jestem i które mnie ukształtowało.
To mój świadomy wybór: projektować z tożsamości, nie z anonimowej estetyki.