01/10/2026
Te meble naprawdę nie miały się podobać…
To mieszkanie było w jednej rodzinie od pokoleń. Ta sama podłoga, te same meble, miejsca związane ze wspomnieniami z dzieciństwa.
Tyle, że kiedy mieszkanie trafia na sprzedaż, nowa osoba nie zna żadnej z tych historii.
Wchodzi i widzi przestrzeń.
I właśnie tutaj zaczyna się dla mnie home staging.
Nie od pytania: jak zrobić, żeby było ładniej?
Tylko: co zrobić, żeby ktoś potrafił wyobrazić sobie tutaj własne życie?
Gdzie postawi stół.
Gdzie rano wypije kawę.
Który pokój mógłby być jego sypialnią.
Dlatego w tym mieszkaniu nie próbowałam ukryć wszystkiego, co było stare. Wykorzystałam część rzeczy, które już tam były, żeby pokazać funkcję, proporcje i możliwości przestrzeni.
I wydarzyło się coś jeszcze.
Mieszkanie znalazło nowych właścicieli, którym właśnie taki charakter wnętrza był bliski.
Jedna historia się skończyła.
Zaczęła się następna…
HOMYLINE
Dobre decyzje tworzą dobre przestrzenie.