Porcelanowe Skarby

Porcelanowe Skarby Porcelana - białe złoto- malarstwo, rzeźba i sztuka użytkowa w jednym... opisujemy skarby porcelany... to jest historia sztuki opowiedziana przez porcelanę.

Mam nadzieję, że zarazimy Was swoją pasją... Zajmujemy się porcelaną od 2006 roku. Odkąd kupiliśmy piękny serwis do mokki w starym antykwariacie na Modrzejowskiej w Sosnowcu... Okazało się, że to znakomita śląska porcelana z Koenigszelt - Jaworzyna Śląska - dziś fabryka Karolina serwis do mokki Charlotte - poznaliśmy historię fabryki, zaczęliśmy zbierać... potem sprzedawać i zbierać... i im bliże

j poznawaliśmy niezwykłe piękno śląskiej porcelany, a potem bawarskiej, miśnieńskiej, saksońskiej, chińskiej, japońskiej - tym bardziej jesteśmy zachwyceni. Ta strona jest po to, żeby Was zarażać pasją i dzielić się wiedzą pasją - aż poczujecie dreszczyk emocji, kiedy na starym strychu znajdziecie filiżankę prababci, która może okazać się prawdziwym skarbem na wagę złota... a nawet jeśli to nie będzie Miśnia- to dobrze wiedzieć jak jest stara i skąd pochodzi. Chętnie odpowiemy na pytania o sygnaturę i datę powstania... Myślę, że umiemy też w przybliżeniu określić wartość. Warto otaczać się pięknem - a w porcelanie artyści zaczarowali i wspaniałe proporcje i niezwykłe kształty i małe arcydzieła malarskie. Tylko trzeba umieć je dostrzec. Zapraszamy na naszą stronę.... Porcelanowe Skarby... może macie je od zawsze w swoim domu?

23/04/2026

📢 Ważna informacja dla pacjentów i bliskich osób chorych na glejaka
W Centrum Onkologii w Bydgoszczy trwa rekrutacja do bezpłatnego eksperymentu badawczego TARRGET 2.0 dla osób ze wznową glejaka wielopostaciowego.
🔬 Na czym polega badanie?
Celem jest sprawdzenie, czy połączenie nowoczesnej terapii zmiennym polem elektrycznym (TTFields) z radiochirurgią stereotaktyczną (planowaną na podstawie badania FET-PET) daje lepsze efekty niż sama terapia TTFields.
💡 To ważne, bo leczenie TTFields jest dostępne, ale zwykle bardzo kosztowne – w tym badaniu zakwalifikowali pacjenci mają do niego dostęp bezpłatnie.
👥 Kto może wziąć udział?
Do badania mogą zostać zakwalifikowani dorośli pacjenci:
✔️ ze wznową glejaka wielopostaciowego
✔️ po wcześniejszym leczeniu zgodnym ze standardami
✔️ z łącznym wymiarem zmian < 5 cm
✔️ w stanie ogólnym pozwalającym na udział w terapii
ℹ️ Badanie jest:
✔️ dobrowolne
✔️ bezpłatne
✔️ prowadzone zgodnie z zasadami badań klinicznych
✔️ z możliwością rezygnacji na każdym etapie bez wpływu na dalsze leczenie
📩 Jak się zgłosić?
Zgłoszenia przyjmowane są mailowo:
👉 [email protected]
Po analizie dokumentacji zespół kontaktuje się z pacjentem w sprawie dalszej kwalifikacji.
➡️ Szczegóły i opis badania:
https://co.bydgoszcz.pl/rekrutacja-do-eksperymentu-badawczego-tarrget-2-0/
🙏 Jeśli znasz kogoś, kogo może to dotyczyć – udostępnij ten post. Może to być dla kogoś realna szansa na leczenie.

22/04/2026

Z domowej biblioteki:
Tomasz Jastrun - Koniec
(z tomu "Powitania i pożegnania", 2007)

22/04/2026

Stanisław Grochowiak.

22/04/2026

Czesław Miłosz.

Porcelanowe Skarby... tak się nazywa nasz blog... ale jest coś bardziej kruchego niź porcelana - zdrowie - a kiedy chodz...
21/04/2026

Porcelanowe Skarby... tak się nazywa nasz blog... ale jest coś bardziej kruchego niź porcelana - zdrowie - a kiedy chodzi o zdrowie ukochanego dziecka - to drży nam serce najbardziej na świecie.

I ten post jest właśnie o tym. O zdrowiu małego Michałka - bardziej cennym niż najcenniejsza porcelana - i bardziej kruchym...

- podajcie kochani dalej - to dziecko walczy z zupełnie nieznanym przeciwnikiem - ale jeśli ratunek się znajdzie - i uda się skleić DNA bez wadliwego genu - może to być przełom w medycynie na miarę odkrycia Mikołaja Kopernika.

Cześć! Dzień dobry!
Ten wpis jest apelem o pomoc w walce o zdrowie mojego syna Michałka. Michał ma teraz dwa i pół roku, jest słodziakiem i radosnym promykiem naszej rodziny. Niestety boryka się z trudnościami w rozwoju - późno zaczął osiągać wszystkie “kamienie milowe” jak siadanie, chodzenie. Przebyliśmy długą i żmudną drogę, próbując ustalić, dlaczego tak się dzieje. Wszystkie badania: serca, metaboliczne, neurologiczne nie dały nam odpowiedzi, co jest nie tak, dlatego zdecydowaliśmy się na badania genetyczne WES. Na początku kwietnia potwierdziliśmy w Centrum Chorób Rzadkich we Wrocławiu, że Michał choruje na ultrarzadką chorobę genetyczną związaną z “PUS3”. Na świecie zdiagnozowano tylko kilkunastu chorych.
W uproszczeniu: instrukcja zawarta w DNA komórek Michała zawiera pewien błąd, który powoduje utrudnienia lub wręcz uniemożliwia tworzenie pewnych rodzajów białek. Ten problem ma niekorzystny lub wręcz (u niektórych chorych) katastrofalny wpływ na kondycję organizmu. Dzieci chore na PUS3 nie osiągają pełnej sprawności fizycznej i intelektualnej, nie są samodzielne. Wiele z nich nie mówi lub ma z tym duży problem. Częstym problemem są również ataki epilepsji. Na obecnym etapie terapia polega na łagodzeniu skutków choroby i nie ma na nią lekarstwa.
W związku z tym, że czeka mnie, nas, Michałka długa walka o pełną sprawność, chciałem prosić Was o wsparcie dla mojego syna - na potrzeby rehabilitacji, fizjoterapii, logopedii, wszystkich specjalistycznych badań medycznych, poprzez przekazanie 1.5% z podatku:
Numer KRS:
0000382243
Cel szczegółowy 1,5%:
4722 pomoc dla Michała Włodarczyka
https://www.kawalek-nieba.pl/michal-wlodarczyk/
Z uwagi na rzadkość choroby, żaden koncern farmaceutyczny nie jest zainteresowany stworzeniem leku na PUS3. Jednak dzięki determinacji wspaniałych ludzi - rodziców dzieci chorych oraz wybitnych naukowców z Polski, powstała inicjatywa wynalezienia leku na tę chorobę. I to się w tej chwili dzieje - w Australii pod skrzydłami profesora Leszka Lisowskiego.
Bardzo proszę wszystkich moich przyjaciół, o wsparcie tej zbiórki:
https://www.siepomaga.pl/pus3foundation/wesprzyj
Fundacji, która finansuje badania nad genetyczną terapią dla dzieci z PUS3. Terapii, która jest nam oraz pozostałym chorym dzieciom bardzo potrzebna.
Bardzo dziękuję za przeczytanie tego posta.

Witam  sympatyków naszego bloga - karafka o której już pisaliśmy trafiła wraz ze mną do Łowców Skarbów programu telewizj...
19/04/2026

Witam sympatyków naszego bloga - karafka o której już pisaliśmy trafiła wraz ze mną do Łowców Skarbów programu telewizji Polsat - tam niestety Pani Ekspert - w porozumieniu z Muzeum Szkła w Jeleniej Górze - wydała wyrok, że to nie jest szkło z Huty Fritza Heckerta z Piechowic. I wziązku z tym warta jest bez korka najwyzej 450 zł.
Ja nie czuję się przekonany - bo bardzo podobną sygnowaną przez Heckerta znalazłem u hiszpańskiej kolekcjonerki... i niestety zamiast 20 000 które wziąłbym za Heckerta musiałem zadowolić się kwotą 810 zł.
Poza tym osobiście proponowałem wcześniej piękną karafkę do zbiorów Muzeum w Jeleniej Górze - i dowiedziałem się, że przykro im, ale nie mają środków na jej zakup - a nie, że to nie ta karafka...
810 zł - Dobre i to, bo na giełdzie staroci tyle nikt by nie zaproponował. Ciekawe doświadczenie - bardzo miła ekipa Polsatu - może pojadę jeszcze raz?
W sumie ciekawe, że Pani Ekspert nie zauważyła podobieństwa - stwierdziła tylko, że tego kształtu nie ma w katalogach fabryki.
A co Państwo myślicie? Kto miał rację?

Parę zdjęć karafki z planu - byłem tam pół roku temu a emisja odbyła się 15 kwietnia - dopiero teraz.
Przypominam nasz artykuł na temat karafki

Porcelanowe Skarby – ale nie tylko porcelanowe … dziś identyfikując piękną starą karafkę trafiliśmy na prawdziwy śląski skarb – okazało się, że jak zwykle to co piękne, jest także bardzo cenne – a karafka jest stara – z końca XIXw. i pochodzi prawdopodobnie ze słynnej Huty szkła Fritza Heckerta z Piechowic.
Poszukiwania były utrudnione- bo nasza karafka nie miała sygnatury – ale w końcu trafiliśmy na prawie identyczną – potwierdzając nasze podejrzenia.
Śledztwo udane – a wspaniała karafka – mamy nadzieję, zajmie należne miejsce zabytkom zidentyfikowanym – różnica między anonimowością – a identyfikacją – to ogromna różnica w wartości każdego przedmiotu. Dlatego warto wiedzieć jak najwięcej o swoich antykach – bo wśród nich może się trafić prawdziwy skarb.
Taka karafka bez identyfikacji – może jest warta maksymalnie 300 zł – kiedy już wiemy, że to Fritz Heckert co najmniej 10 razy więcej… podobnej wielkości wyroby z tej fabryki kosztują na aukcjach nawet kilkanaście tysięcy złotych.

Oto opis aukcji
Przepiękna niezwykle rzadka karafka prawdopodobnie z Huty Szkła Fritza Heckerta – secesyjna - z niezwykłym uchwytem – emaliowana – z dekoracją w postaci emaliowanego wieńca winorośli wokół górnej części brzuśca –
Szkło dmuchane – lekko opalizujące - irydyzująca dekoracja tlenkami metali podczas wypalania
Identyczną wraz z kieliszkiem znalazłem w zborach hiszpańskiej kolekcjonerki Rosa Maria Tomàs Roig Mad for Glass
https://madforglass.com/piece/16-signed-fritz-heckert-iridescent-amber-glass-pitcher-and-cup-with-little-enameled-flowers/
opisana jako sygnowana
SIGNED FRITZ HECKERT IRIDESCENT AMBER GLASS PITCHER AND CUP WITH LITTLE ENAMELED FLOWERS Circa 1890
Karafki Fritza Heckerta osiągają zawrotne ceny – to przedmioty, które znajdziemy w galeriach szkła na całym świecie – jako rarytasy kolekcjonerskie.
Dlatego mam nadzieję, że trafi do Muzeum Piechowickiego w Karkonoszach albo kolekcji prywatnej, gdzie zajmie należne sobie miejsce.
Wymiary:
Wysokość 34 cm
Wlew 7,5 x 5,5 cm
Szyjka wysokość 7 cm
Wysokość brzuśca 12,5 cm
Średnica brzuśca 11,5 cm
Średnica kuli pod brzuścem 6 cm
Średnica podstawy 11,5 cm
Wysokość stopy do brzuśca 8 cm
Niestety nie ma korka – który był także niezwykle ozdobny
Posiada charakterystyczne wypustki jakie znajdziemy na innych wyrobach spod ręki Fritza Heckmana.
Charakterystyczne
Karafka pochodzi z kolekcji zbieranej przez wiele lat w berlińskich antykwariatach.
Historia Huty
W roku 1866 pochodzący z miejscowości Halle an der Saale kupiec Fritz Heckert (1837–1887) założył w śląskiej
miejscowości Piechowice rafinerię szkła. Nowa firma pod nazwą „Kunstglas-Industrie“ początkowo zajmowała się uszlachetnianiem szkła zakupowanego w pobliskiej hucie Józefina/Josephine w Szklarskiej Porębie, zdobiąc je kunsztownymi dekoracjami. Heckert osiągnął wkrótce znaczne sukcesy sprzedając szkła nawiązujące do stylów historycznych. Bardzo dużą popularnością cieszyły się również wyroby w tzw. stylu staroniemieckim. Produkowane od 1880 r., inspirowane sztuką orientalną szkła z serii Jodpur, iryzujące szkła typu Cypern, czy szkła powłokowe zachwycają bogactwem kolorów. Od roku 1889 firma Fritza Heckerta rozpoczęła produkcję własnych wyrobów. W okresie secesji bardzo szeroki asortyment już produkowanych szkieł, ponownie znacznie poszerzono, zatrudniając czołowych projektantów np. Maxa Rade czy Ludwiga Sütterlina.
Po roku 1900 firma nadal należała do czołowych producentów szkła artystycznego i zdobionego. W 1923 r. doszło do fuzji huty Heckerta między innymi z hutą Józefina. Połączone huty działały pod nazwą giełdową „Josephinenhütten Aktiengesellschaft JO-HE-KY“. Heckert utrzymał do roku 1945 indywidualny artystyczny charakter produkcji, firma „Fritz Heckert Kunstglas-Industrie“ przeszła jednak do historii. Obecnie w dawnych zabudowaniach Huty Heckerta działa Huta Julia.
Fritz Heckert (producent szkła)

Huta szkła w Petersdorfie

Friedrich (Fritz) Wilhelm Heckert (ur. 17 kwietnia 1837 w Halle (Saale) ; † 22 lutego 1887 w Monachium ) był hutnikiem szkła, założycielem rafinerii szkła w Petersdorf / Śląsk , a następnie z sukcesem produkował szkła dekoracyjne w stylu, który zdobył kilka nagród, a także zyskały międzynarodowe uznanie w dziedzinie historyzmu i secesji .
Życie
Fritz Heckert urodził się w Halle an der Saale w 1837 roku jako ósmy syn mistrza szklarskiego Johanna Andreasa Heckerta (1789–1852). Z dziewięciorga rodzeństwa siedmioro pracowało w przemyśle szklarskim. Po śmierci ojca, w wieku 15 lat wyjechał do Berlina, aby zamieszkać z bratem Carlem Ferdinandem. Tam nauczył się zawodu kupca i od 1863 roku określał się jako fabrykant. W 1862 roku nabył szlifiernię szkła tzw. Felsenmühle am Zacken niedaleko Petersdorfu na skraju Karkonoszy ; W 1866 roku założył rafinerię szkła w Petersdorfie/Piechowice , którą udało mu się rozwinąć w ważne przedsiębiorstwo zajmujące się rafinacją szkła, zatrudniające czasami 200 pracowników, które od 1889 roku posiadało także hutę szkła. Fritz Heckert zmarł w 1887 r.

Produkcja szkła
Firmę prowadziła wdowa, później zięć, a od 1905 roku syn Bruno Heckert. W 1910 roku Heinrich von Loesch, szambelan i właściciel dworu na Kammerswaldau, przejął firmę Heckert. Od 1911 roku funkcjonowała jako Fritz Heckert – Petersdorfer Glashütte KG. W 1918 roku Josephinenhütte hrabiego Schaffgotscha z sąsiedniego Schreiberhau kupił firmę Heckert. Doszło także do fuzji z przedsiębiorstwami produkującymi szkło Neumann i Staebe z Hermsdorf/Kynast. Do 1925 roku istniały one jako spółka komandytowa pod nazwą Jo-He-Ky, a następnie firma Heckert została połączona w istniejącą do 1945 roku Josephinenhütte AG Petersdorf. Po zakończeniu II wojny światowej kontynuowano produkcję w zakładach w Szklarskiej Porębie (Schreiberhau) i Piechowicach (Petersdorf). Pozostali niemieccy mistrzowie wyszkolili nową grupę polskich wykwalifikowanych robotników. W 1958 roku Josephinenhütte przemianowano na „Hutę Julia”. Huta szkła w Szklarskiej Porębie została zamknięta w 2000 roku. Tym samym huta szkła w Piechowicach (Petersdorf) jest jedynym zachowanym zabytkiem Josephinenhütte obejmującym rafinerię szkła Heckert i dawną słynną tradycję szklarską Karkonoszy Śląskich.
Niektóre kieliszki z rafinerii Heckert sygnowane są skrótem „FH” i oznaczane cyframi lub literami, ale o różnym stopniu konserwacji. Są to wazony, kufle, trofea,puchary,, kieliszki, filiżanki, karafki, miski, serwisy, dzbanki oraz butelki ozdobne.
Dekory wywodziły się z historycznych wzorców niemieckich, wywodziły się z wzorów orientalnych, inspirowanych wystawami światowymi, zdobione były malowaniem emalią i procesem druku transferowego oraz szlifowania i obróbki powierzchni szkła (np. szkła cypryjskie), mogły być produkowane jako szkła w osłonach i w szkle kolorowym luzem (np. szkła uranowe ).

Wszystko to doskonale opisuje i podkreśla współczesny cytat z pamiątkowej publikacji z okazji 50-lecia firmy F. Heckerta w 1916 roku:
Następcy Fritza Heckerta
„rozumieli, jak coraz bardziej umacniać i poszerzać dobrą reputację, nawet w czasie, gdy współpraca między artystami i producentami nie była tak powszechna jak dzisiaj (1916). Zawsze otwarci na sugestie techników i artystów. Spośród takich pracowników prof. dr hab. Franz Reuleaux – inżynier – Berlin, niegdyś jeden z liderów niemieckiej techniki, Ludwig Sütterlin – grafik – Berlin, jeden z innowatorów niemieckiego rzemiosła artystycznego oraz prof. Max Rade – nauczyciel plastyki i rzemiosła – Drezno.
Po tym, jak w latach 70. Petersdorfer Glashütte preferował w swoich obrazach surowe wzory, musiał podążać za powtarzalnością stylów historycznych, które dominowały w niemieckiej sztuce i rzemiośle od lat 80. do połowy lat 90. XIX wieku. Z tamtych lat pochodzą dekoracje w kolorze jasnego złota, przeważnie o delikatnych i nieregularnych kształtach w stylu rokoko oraz z dekoracjami roślinnymi, które w latach 90-tych zastąpiono ciężkimi dekoracjami z reliefowego złota. Rodzaje dekoracji również podlegały współczesnemu gustowi. Obrazy kolorowe i złote przeplatane dekoracjami rytowanymi.

Potem przyszedł czas, kiedy atrakcyjne efekty, jakie nabrały zabytkowe soczewki podczas przechowywania w ziemi, ten połyskujący, opalizujący blask skrzydeł motyla, zostały sztucznie imitowane za pomocą osadów metali lekkich. Huta szkła Petersdorfer, która sprzedawała je pod wspólną nazwą „Cyprus”, nadała ton tym opalizującym, błyszczącym, metalicznym kieliszkom.

Dziś pracownicy działów szkła zajmują się głównie replikacją najpiękniejszych szkieł znajdujących się w muzeach i kolekcjach prywatnych, produkcją wszelkiego rodzaju soczewek herbowych oraz specjalnym przedmiotem z huty szkła, tzw. „Jodhpur okulary " . Ten rodzaj dekoracji nawiązuje do sugestii Tajnego Radnego prof. F. Reulaux, który przywiózł do domu z podróży do Indii prace emaliowane na tle z brązu wykonane przez miejscowych tubylców, których bogaty, a jednocześnie doskonale skoordynowany efekt kolorystyczny w tych „okularach Jodpur” ” wynika z uzyskania kolorowych przepływów szkła. Wszystkie soczewki Heckerta, niezależnie od tego, skąd pochodziły projekty i jakie techniki zastosowano w zdobieniach, łączyło jedno: były wykonane z największą starannością.”

Warto zaznaczyć, że we wszystkich większych wystawach i kolekcjach szkła, m.in. B. w Muzeum Karkonoskim w Jeleniej Górze (Hirschberg) czy w Muzeum Szkła w Passau obecne są soczewki Heckerta będące egzemplifikacją dekorów historyzmu i secesji.

Dziś na chwilę wrócimy do pięknej porcelany China Blau Tiefenfurt  Parowa. Nazberało mi się jej znowu sporo i wreszcie s...
30/03/2026

Dziś na chwilę wrócimy do pięknej porcelany China Blau Tiefenfurt Parowa. Nazberało mi się jej znowu sporo i wreszcie się zawziąłem - myjąc i wycierając kolejny raz zachwyciła mnie biel, delikatność i złocenia tej świetnej śląskiej porcelany.

China Blau – cesarski ogród w porcelanie. To jedna z najbardziej lubianych przedwojennych dekoracji niemieckiej porcelany. China Blau - to po angielsku porcelana niebieska - Korzeniami sięga fascynacji Zachodu Dalekim Wschodem z przełomu wieków, prawdziwą popularność zdobyła w latach 20. i 30. XX wieku, w okresie art déco. Nasza opowieść zaczyna się w Zakazanym Mieście w Pekinie – w pałacu cesarskim i jego tajemniczych ogrodach. Centralnym motywem dekoracji jest stylizowany cesarski ogród: wspaniałe wazy i gazonowe donice stojące na marmurowych balustradach schodów, bujne krzewy kwitnącego hibiskusa, wielkie bukiety chryzantem i peonii. Obok potężnej wazy widzimy mały porcelanowy pojemniczek – szkatułkę. Na słodycze? Na pachnidła? A może na najcenniejsze klejnoty? A może to pudełko do tryktraka? Gdy zajrzymy głębiej w ten detal, dostrzeżemy nawiązanie do autentycznych chińskich covered boxes - skrzyneczek z laki - z dynastii Ming – prostokątnych lub ośmiokątnych skrzynek na biżuterię, malowanych kobaltem pod szkliwem. Europejscy projektanci nie skopiowali jednego konkretnego eksponatu, lecz stworzyli romantyczną, charakterystyczną fantazję chinoiserie – mały „gabinet osobliwości” pełen orientalnego luksusu i tajemnicy.Chińska porcelana była malowana ręcznie kobaltem pod szkliwem – technika niezwykle trudna, wymagająca mistrzostwa. Powtarzalność wzoru w masowej produkcji była praktycznie niemożliwa, a oryginalne wazy cesarskie kosztowały majątek i były wyznacznikiem statusu społecznego - jak dzisiaj marka samochodu pod domem.
Niemieccy producenci znaleźli sposób, aby ta luksusowa porcelana trafiła pod dachy zwykłych ludzi. Być może tu jest tajemnica popularności - dziecko robotnika fabryki mogło zajrzeć do ogrodu chińskiego cesarza... : dzięki nowoczesnym technikom (głównie kalkomanii naszkliwnej) udało się przenieść ten magiczny ogród na delikatną, cienkościenną porcelanę eggshell („skorupki jajka”). Ścianki naczyń otrzymały charakterystyczne karbowanie – jakby plisowana suknia lub muszle przegrzebka – a całość ozdobiono subtelną złotą linią. Wreszcie zwykły śmiertelnik mógł „wejść” do ogrodu cesarza.
Dekoracja narodziła się w śląskiej manufakturze w Tiefenfurcie (dziś Parowa). Projekt powstał około 1919–1920 roku pod kierunkiem Carla Hansa Tuppacka, który w 1918 roku przejął fabrykę. Szybko stała się hitem trudnych powojennych lat. Nazwa „Echt Tuppack” („prawdziwy Tuppack”) miała podkreślać oryginalność wzoru, choć szybko zaczęły go kopiować inne fabryki.Produkowano ją m.in. w:Porzellanfabrik C. Tuppack Tiefenfurt,
Porzellanfabrik Sorau (Żary),
Reinhold Schlegelmilch Tillowitz,
Giesche (dawniej Czuday),
a później także w bawarskich manufakturach (Schumann Arzberg, Seltmann Weiden i in.).

Po wojnie wzór kontynuował m.in. Seltmann jako serwis „Dorothea” (w wersji podszkliwnej, bez złoceń, bardziej odporny na zmywarkę).
Dekoracja China Blau podbiła serca nie tylko elegancją, ale też dostępnością. Była znacznie delikatniejsza i bardziej romantyczna niż popularny „wzór cebulowy” (Zwiebelmuster), a jednocześnie tańsza od ręcznie malowanej porcelany. Kolekcjonerzy do dziś polują na kompletne serwisy – szczególnie na mokki, różne wielkości dzbanków, owalne i okrągłe cukierniczki, paterki oraz rzadkie formy: pojemniki na konfitury, ogromne filiżanki do ziół czy dzbanki do esencji w wariantach kolorystycznych.Oprócz klasycznego China Blau istniały wersje:
China Rot (bordowa), China Grün (zielona) i China Lila (fioletowa) – choć te ostatnie spotyka się znacznie rzadziej.
Wzór ma w sobie coś wyjątkowego: tajemnicę Orientu, która pozwalała robotniczej rodzinie w czasach rewolucji przemysłowej choć na chwilę przenieść się do świata cesarskiego luksusu – akurat wtedy, gdy samo chińskie imperium chyliło się ku upadkowi.To porcelana z historią. Cienka, delikatna, często z widocznymi śladami użytkowania – co dziś nadaje jej piękny „shabby chic”. Najlepiej myć ją ręcznie, zwłaszcza egzemplarze ze złotem.
Dziś zakazane miasto - ogromny Pałac cesarski - odwiedzają tłumy ciekawskich turystów - to gównie Chińczycy - dla których to obowiązkowy punkt zwiedzania Pekinu. Tuż obok jest ogromny Plac Niebiańskiego Spokoju - a turysta przechodzi przez ogromne bramy do kolejnych dziedzińców - zmierzając do cudownego ogrodu z brzoskwinią, która podobno ma 4000 lat. Motyw owocującej brzoskwini należy do najsłynniejszych dekoracji chińskiej porcelany.

Co przywoził arabski kupiec - nomad swoim żonom -  wracając ze swoją karawaną z dalekiej wyprawy?Małą porcelanową butele...
29/03/2026

Co przywoził arabski kupiec - nomad swoim żonom - wracając ze swoją karawaną z dalekiej wyprawy?
Małą porcelanową buteleczkę z Iranu lub Indii z szyjką i płytką podstawy wytoczoną z kości wielbłąda lub kła słonia - wypełnioną olejkiem różanym lub innym egzotycznym zapachem. Małą kolekcję takich buteleczek z Iranu - datowanych na przełom XIX i XX wieku właśnie sprzedajemy na allegro. Każda jest misternie ręcznie zdobiona wzorem roślinnym - a kościana zatyczka jest w kształcie płomienia- symbolu siły i czystości. Na jednej z zatyczek była sentencja samego Mahometa... i ten opis zacytujemy... plus zdjęcia kolekcji.
Trzy orientalne flakoniki na perfumy (attar bottles) z Persji (Iran), ok. 1880–1930
Materiał:
Korpus wykonany z ciemnej, gęsto nakrapianej ceramiki (prawdopodobnie fajans lub porcelana z brązowym szkliwem „speckled” / „sand” efektem). Zatyczki oraz podstawy – z kości (najprawdopodobniej wielbłądziej lub wołowej).

Opis:Ten uroczy komplet trzech małych flakoników charakteryzuje się bardzo spójną, elegancką estetyką. Każdy ma płaski, sercowaty (lub lekko zaokrąglony romboidalny) korpus oraz wysoką, smukłą zatyczkę w kształcie płomienia.
1. Lewy flakonik – najbardziej wyjątkowy. Na zatyczce z kości pięknie wykaligrafowany napis w alfabecie arabskim (prawdopodobnie perski lub urdu). Treść możemy rozszyfrować – po drugiej stronie to samo po angielsku its grave sin for the one who divulges everything he hears - to ciężki grzech dla tego, kto wyjawia wszystko, co słyszy . To zdanie nie jest bezpośrednim cytatem z Koranu, lecz jest bardzo znanym hadisem (opowieścią o czynach lub słowach proroka Mahometa), który cieszy się dużym autorytetem w islamie.
• Treść hadisu: „Wystarczy człowiekowi kłamstwa, by przekazywał wszystko, co usłyszy” (arab. Kafā bil-mar'i kadhban 'an yuhadditha bi-kulli ma sami'a).
• Źródło: Hadis ten został przytoczony m.in. w zbiorze Sahih Muslim (wstęp, 1/8).
Co oznacza ten hadis?
Muzułmańscy uczeni interpretują ten przekaz jako ostrzeżenie przed rozprzestrzenianiem plotek, niesprawdzonych informacji, oszczerstw i tajemnic. Islam kładzie duży nacisk na ochronę reputacji innych osób, a wyjawianie wszystkiego, co się usłyszało, prowadzi do grzechu, ponieważ często szerzy fałsz (kłamstwo) i krzywdzi ludzi.
Podsumowując: To nie cytat z Koranu, ale autentyczny hadis (sentencja Proroka) traktujący o zakazie plotkowania i obowiązku weryfikacji informacji.
• Korpus pokryty drobnym, gęstym wzorem kwiatowym w kremowym kolorze na brązowym tle.
Wymiary - podobne jak prawego wysokość 4 cm z zatyczką ok. 10 cm, - kościana szyjka – brzusiec 3,8 cm, zwężenie na dole 1,5 cm, kościana podstawka 2 cm , grubość 2,1 cm

2. Środkowy flakonik – delikatniejszy. Na zatyczce czerwono-brązowy wzór kwiatowy (gałązka z kwiatami i pąkami). Na korpusie centralny motyw tulipana otoczony drobnymi rozetkami.
Wymiary : wysokość 3,6 cm z zatyczką ok. 10 cm, - kościana szyjka – Góra 1 cm, brzusiec 3 cm, zwężenie na dole 1,5 cm, kościana podstawka 2 cm, grubość 2 cm

3. Prawy flakonik – najprostszy i najbardziej graficzny. Na zatyczce pojedyncza gałązka z czerwonym kwiatem. Korpus ozdobiony regularnym, powtarzającym się wzorem drobnych kwiatów.
4. Stan zatyczek jak na zdjęciach -
Kontekst i użycie: Takie flakoniki służyły przede wszystkim do przechowywania attar – naturalnych, koncentrowanych olejków perfumeryjnych, które w kulturze perskiej i indyjskiej były bardzo popularne. Dzięki małym rozmiarom łatwo mieściły się w sakiewce lub w kieszeni. Prawdopodobnie karawaniarze dla swoich stęsknionych zon – w takich flakonikach przywozili upragnione zapachy – olejek różany – olejek z drzewa sandałowego…
Kształt zatyczki w formie płomienia nie jest przypadkowy – w tradycji Bliskiego i Dalekiego Wschodu symbolizuje ogień, światło, czystość i boską energię.
Charakterystyczne cechy tego kompletu:
• Bardzo spójna kolorystyka (brąz + krem + akcenty czerwone/czarne)
• Połączenie ceramiki z kością
• Wysoka jakość ręcznego malowania i kaligrafii
• Typowa estetyka przełomu XIX/XX wieku – połączenie tradycji persko-indyjskiej z wpływami europejskiego rynku kolekcjonerskiego
To ładny, kolekcjonerski dekoracyjny zestaw, który świetnie wygląda razem na tacy lub w gablocie. Jest to typowa produkcja rzemieślnicza z okresu brytyjskich Indii lub późnego Qajar / wczesnego Pahlavi.

Porcelana w malarstwieTamara ŁempickaJabłka w ażurowej misce na nóżce.
19/02/2026

Porcelana w malarstwie
Tamara Łempicka
Jabłka w ażurowej misce na nóżce.

19/02/2026

‼️UWAGA‼️- RODZICE DZIECI Z DIPG/DMG
💗Kochani Rodzice i bliscy 💗 otwieramy zgłoszenia do corocznej akcji prezentowej kierowanej do dzieci z glejakiem złośliwym.
Jak co roku, zrobimy wszystko co w naszej mocy💪, by spełnić marzenia Waszych cudownych, dzielnych Skarbów i wywołać jak najwięcej uśmiechów, które choć przez moment pozwolą zapomnieć o chorobie ❤️

Proces zgłoszenia dziecka jest bardzo prosty, nie wahajcie się więc ani chwili i piszcie do nas!

ABY ZGŁOSIĆ DZIECKO:
➡️Wejdź na formularz kontaktowy na naszej stronie (LINK do formularza w komentarzu tego posta)
➡️W tytule wpisz „Nieziemskie Urodzinki”
➡️W treści maila podaj wiek i imię dziecka oraz datę kiedy DIPG/DMG zostało zdiagnozowane

💗Czekamy na Wasze zgłoszenia do końca lutego 💗 Wszystkie paczki📦 zostaną wysłane 📭 przed 18-stym marca czyli dniem urodzin Hani - Patronki naszej Fundacji 🎂🎈🥳

Adres

Dolina Zielona 48a
Zielona Góra
65-154

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Porcelanowe Skarby umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij