21/06/2026
14 lat temu stworzenie takiej wizualizacji było małą wyprawą. 😊 To nasz projekt biura
Najpierw trzeba było dokładnie wymierzyć wnętrze, potem godzinami wprowadzać każdy element do programu, ustawiać materiały, światło, proporcje. Do tego bardzo mocny (i bardzo drogi!) komputer, który potrafił liczyć render przez długie godziny.
Na wykonanie jednej wizualizacji potrafiłam poświęcić niemal dwa dni pracy.
Dziś?
Wrzucam zdjęcie, szkic albo kilka wskazówek do AI i po kilku chwilach mam gotowy obraz.
Ale to tylko złudzenie.
Bez dokładnych wymiarów, to tylko nadal wizja. Pomocna ale jeszcze mocno niedoskonała.
Technologia zmieniła się nieprawdopodobnie.
Ale jest coś, co się nie zmieniło.
Nadal trzeba wiedzieć, jak budować przestrzeń, jak łączyć kolory, proporcje, światło i materiały.
Nadal potrzeba doświadczenia, wyobraźni i wrażliwości na piękno.
Bo sztuczna inteligencja potrafi wygenerować obraz.
Ale to człowiek musi mieć wizję. ❤️
Patrzę dziś na tę wizualizację z 2012 roku i uśmiecham się do siebie. Nie dlatego, że była idealna. Tylko dlatego, że przypomina mi, jak ogromną drogę przeszły projektowanie wnętrz i technologia.
A Wy pamiętacie moment, kiedy technologia naprawdę Was zaskoczyła?